Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Tannoy Revolution XT 8F „Rekomendacja” w Hi-Fi Choice 10/2015 26-10-2015

W 10 tegorocznym numerze miesięcznika Hi-Fi Choice znajduje się test kolumn szkockiego producenta Tannoy - Revolution XT 8F. Za: obszerny i rozłożysty bas o znakomitej kontroli, stereofonię na szóstkę, fenomenalnie zróżnicowaną głębię sceny i dobre zbalansowanie w zakresie średnio-wysokotonowym kolumny zdobyły wyróżnienie: „Rekomendacja”.     
 
„Przestrzeń, wolumen i bas!

Kolumny takiego kalibru, jak Revolution XT 8F zwykle działają na wyobraźnię już od pierwszego wejrzenia, ponieważ sporej średnicy stożki przetwarzające między innymi bas zapowiadają mocne wrażenie. I w istocie tak jest, bo bas wydobywający się z tych kolumn jest solidny, mocny i obszerny – jak na kolumny podłogowe przystało. Pamiętam Tannoye sprzed wielu lat, zespoły podłogowe pracujące w takim samym układzie, ale z wyższej serii. Tam bas był tłusty i masywny, ale nie tak dobrze kontrolowany. Więc już na samym wstępie można było się domyślić, że producent postawił na potęgę basu kosztem jego konturowości. W przypadku nowych kolumn można rzec, że mamy do czynienia z tak zwanym złotym środkiem, bo bas w ich wykonaniu brzmi potężnie, jednak nieprzesadnie i, co najważniejsze, z każdym gatunkiem muzycznym trzyma fason, nie gubiąc rytmu. Dwa stożki o średnicy 200mm pracujące w jednej komorze pracujące w jednej komorze zestrojono tak, aby dostarczyć rozłożysty i mięsisty bas, ale przy jednocześnie prawidłowej kontroli. Więc ilość absolutnie nie dominuje tutaj nad jakością, o czym mogłem się przekonać, słuchając między innymi najnowszego albumu „The Endless River” zespołu Pink Floyd. Ta płyta jest urzekająca i mocno zróżnicowana w basie. Mimo, że w charakterze spokojna, może nawet nieco ulotna, to wymagająca od kolumn i elektroniki bardzo wiele, nie tylko pod względem wierności przekazu, ale też neutralności i kontroli. W kilku utworach pojawiają się wręcz subsoniczne dźwięki, przy których tylko nieliczne kolumny w tym przedziale cenowym są w stanie zachować pełną kontrolę. Tannoy i tym razem nie dał się wywieźć w pole i zaprezentował niemal perfekcyjną podstawę basową. Do tego dochodzi niemal idealna równowaga w całym przetwarzanym paśmie, zwłaszcza jeśli chodzi o zakres średnio-wysokotonowym, a więc pasmo częstotliwości, jakie w całości reprodukuje przetwornik Dual Concentric Omnimagnet. To właśnie tutaj słychać perfekcjonizm, jaki udało się osiągnąć inżynierom Tannoya – przejście ze średnicy w zakres wysokich tonów odbywa się płynnie i bez słyszalnych dziur w paśmie czy podbić. A to bezpośrednio przekłada się na brak przekłamań w odtwarzanej muzyce, zwłaszcza tej opartej na instrumentach dętych i akustycznych. Te z kolei zabrzmią poprawnie tylko wtedy, gdy są odtwarzane przez zespoły głośnikowe przede wszystkim liniowo i naturalnie. A warunkiem do tego jest właśnie zrównoważony zakres częstotliwości, zwłaszcza w tych partiach, gdzie ludzkie ucho jest na nie najbardziej wyczulone. Tannoy nie oferuje tak oszałamiającej dynamiki jak Klipsch, ale poszczególnymi dźwiękami operuje w taki sposób, że trudno posądzić go o brak iskry. Odsłuch albumu „Amarok” Mikea Oldfielda wypadł za pośrednictwem XT 8F przekonująco i wiernie, zwłaszcza jeśli chodzi o skoki dynamiki w skali makro. Kolumny Tannoy są sporymi podłogowymi zespołami głośnikowymi, więc nie mają problemu z odtwarzaniem dużych skoków głośności przy jednoczesnej ofensywie niskich partii basu, a takich momentów na albumie tego brytyjskiego wykonawcy jest sporo. Pozwalają jednocześnie zanurzyć się w istocie każdego dźwięku i nie przyśpieszają tempa do granic możliwości, starając się stworzyć wybuchową mieszankę, jak robią to przykładowo kolumny marki Klipsch. Tutaj wszystko odbywa się z pewną manierą, pozwalającą śledzić poszczególne wydarzenia  muzyczne nie tylko związane z rytmiką, ale też barwą dźwięku. Tannoy od wielu lat specjalizuje się  w projektowaniu i produkcji koncentrycznych przetworników, a te w wyjątkowym stylu potrafią reprodukować stereofonię. Testowane kolumny bazują na najnowszej odmianie współosiowego przetwornika Dual Concentric Omnimagnet i muszę przyznać, że w tej cenie prawdopodobnie trudno będzie konkurencji dorównać Tannoyowi pod względem reprodukowanej przestrzeni. Ten wyspecjalizowany przetwornik ma jedną zasadniczą zaletę, której nie mają klasyczne układy głośnikowe – doskonale potrafi ukazać głębie sceny w poszczególnych nagraniach. Pierwszy plan jest zwykle wyraźny w większości kolumn, ale pozostałe mniej lub bardziej cierpią na niedostatki związane z ostrością albo też nie są względem siebie idealnie zróżnicowane, zwłaszcza pod względem wielkości źródeł pozornych. Dual Concentric Omnimagnet posiada zdolność do perfekcyjnego kreślenia każdego z planów i nawet jeśli słuchamy mocno zagęszczonej klasyki, to bez problemu możemy rozróżnić instrumenty oraz ich układ na scenie. Takimi własnościami odnośnie do odtwarzanej sceny pochwalić się mogą jedynie zespoły głośnikowe klasy hi-end, natomiast w swoim przedziale cenowym Tannoy obecnie nie ma konkurencji. Słuchając kolumn w podobnej cenie, zawsze czułem drobny niedosyt w reprodukcji stereofonii, a zwłaszcza jej głębi, jednak inne zalety takich czy innych zespołów głośnikowych zawsze mi te braki w jakimś stopniu rekompensowały. Słuchając XT 8 F, mamy wszystko jak na dłoni – niezależnie od tego czy jest to jazz, rock, czy klasyka, można odnieść wrażenie, że muzyka wręcz materializuje się w pomieszczeniu odsłuchowym. Na koniec muszę wspomnieć, że z racji specyfiki przetworników Dual Concentric Omnimagnet zalecam ostrożność przy doborze kabli – przed kupnem drogich modeli poleciłbym przeprowadzić kilka sesji odsłuchowych w celu oceny ich wpływu na homogeniczność brzmienia. Tannoy tak dopracował swój koncentryczny głośnik, że jakiekolwiek próby ingerencji w istotę jego brzmienia ze strony kabli w konfiguracji Bi-wire mogą mieć negatywny wpływ na znakomitą jednorodność występującą między tweeterem, a stożkiem nisko-średniotonowym.

Podsumowanie

Największy model serii Revolution urzeka mięsistym, ale przy tym znakomicie kontrolowanym basem. Są to kolumny przede wszystkim dla osób ceniących sobie szczegółowość, przestrzeń i związane z taką prezentacją emocje. Ponadto Tannoy nie narzuca zbyt mocno swojego charakteru brzmienia, urzekając naturalnym i wiernym przekazem, co z kolei daje spore pole manewru osobom chcącym kształtować przykładowo temperaturę barwy za pomocą wzmacniacza o określonym stylu brzmienia. Testowane kolumny ze względu na przyjazną impedancję i stosunkowo wysoką skuteczność polubią się z większością wzmacniaczy, co dodatkowo poszerza możliwości w eksperymentowaniu z różnego rodzaju amplifikacjami, niezależnie od tego czy będzie to lampa, czy też tranzystor. Osoby poszukujące w muzyce uderzającego realizmu, zwłaszcza pod kątem budowy przestrzeni, z pewnością powinny zainteresować się tymi kolumnami. XT 8F są też łatwe w ustawieniu i nawet jeśli z jakiegoś powodu ich przyszły posiadacz uprze się, aby umiejscowić je blisko ścian, to nie będą one sprawiać problemów związanych z niewłaściwie przetwarzanym basem. Tannoy to przede wszystkim trójwymiarowy dźwięk z niemal naturalnych rozmiarów poszczególnymi planami i fenomenalnym zróżnicowaniem ich względem siebie.”
 
Arkadiusz Ogrodnik
źródło” Hi-Fi Choice

kino domowe hi-fi