Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Tannoy Mercury V4i „Najlepszy Zakup” w Hi-Fi Choice 11/2013 21-11-2013

W tegorocznym listopadowym numerze miesięcznika „Hi-Fi Choice” znajduje się test nowych kolumn głośnikowych Tannoy Mercury V4i. Dzięki dynamicznemu brzmieniu z mocnymi  wyrazistymi basami oraz czytelnymi, świetlistymi wysokimi tonami i budowaniu bardzo dobrej przestrzeni, kolumny zdobyły wyróżnienie „Najlepszy Zakup”.
 



„Lepsze niż poprzednie


Nowe kolumny wolnostojące serii Mercury V zyskały przede wszystkim na integracji przetworników oraz barwie średnich tonów. Ponieważ miałem do czynienia z całkowicie nowymi egzemplarzami, musiałem je wcześniej wygrzać, zanim osiągnęły pełnię swoich możliwości. Jednak muszę przyznać, że nie spodziewałem się aż tak wyraźnej poprawy w odniesieniu do poprzedniego modelu. Kiedy otrzymałem informację od dystrybutora o nowych kolumnach, jeszcze zanim doszło do ustalenia terminu testu, pomyślałem sobie, że po co zmieniać coś, co jest dobre i że pewnie poza kilkoma drobnymi detalami w wyglądzie zewnętrznym niczym szczególnym te nowe kolumny nie będą mnie w stanie zaskoczyć. Tymczasem kiedy już przystąpiłem do odsłuchów, zaskoczyła mnie jakość reprodukowanego dźwięku. Moją uwagę zwrócił fakt, że zarówno nowa aluminiowo-magnezowa kopułka, jak i celulozowe stożki lepiej z sobą współpracują, przez co brzmienie stało się bardziej jednolite i homogeniczne. Poza tym dźwięk w całym paśmie nabrał subtelnej gładkości, a wysokie tony były delikatniejsze  w odbiorze. Oczywiście charakter brzmienia serii Mercury został zachowany, a więc nadal wysokie tony były wyraźne i czasem lubiące pokazać się na pierwszym planie, zostawiając w cieniu średnicę, ale to wszystko odbywa się już w nieco innych proporcjach, w sposób bardziej dojrzały, typowy raczej dla nieco droższych konstrukcji. Nowa kopułka wysokotonowa jest teraz w stanie lepiej odtwarzać subtelne detale, o czym przekonałem się podczas odsłuchu muzyki akustycznej. Album „Hotels & Dreamers” Allana Taylora zabrzmiał precyzyjnie i spójnie, a moją uwagę przykuło świetliste i rozłożyste brzmienie gitary akustycznej. Faktem jest to, że droższe kolumny zawsze lepiej sobie poradzą z tym z pozoru prostym materiałem, jednak muszę przyznać, że Tannoye miło mnie zaskoczyły tą nutką dojrzałości w brzmieniu, czego w poprzednich kolumnach było jak na lekarstwo. Poza tym zakres wysokich tonów, mimo, że złagodniał, to stał się w odbiorze bardziej detaliczny, w czym niewątpliwie udział ma nie tylko nowa kopułka aluminiowo-magnezowa, ale tez wysokiej klasy kondensator pracujący w torze filtra odcinającego niższe częstotliwości. ... Szkoci, dzięki temu, że używają własnych głośników, zaprojektowanych pod kątem osiągania wysokich poziomu efektywności, projektują kolumny, nawet te z budżetowego przedziału cenowego, które nie dość, że są łatwe do napędzania, to jeszcze oferują żywy dźwięk o sporej dynamice. Tannoye nie mają też problemu z zejściem do najniższych rejestrów – dwa celulozowe stożki poradziły sobie wyśmienicie z odtwarzaniem basu, czego mogłem doświadczyć podczas odsłuchu rocka w wykonaniu australijskiej grupy INXS. W takich utworach, jak „Need You Tonight” czy fenomenalnym „Suicide Blonde” wyraźnie było słychać, że Mercury V4i lubią się z materiałem dźwiękowym bogatym w instrumenty operujące w dolnym zakresie pasma akustycznego. Ten rodzaj muzyki został przez szkockie podłogówki przekazany z wykopem, wigorem i naturalną rytmiką.

 


Przestrzenne


Model Mercury V4i dzięki symetrycznemu układowi głośnikowemu jest w stanie zapewnić całkiem przyzwoitą przestrzeń. Szkockie kolumny może nie znikają całkowicie z pomieszczenia, tak jak potrafią to robić droższe konstrukcje, ale muszę przyznać, że szczególnie zaimponowała mi głębia sceny kreślona przez te dwudrożne podłogówki. Nawet podczas słuchania trudnego materiału dźwiękowego, jakim z pewnością jest muzyka klasyczna, V4i nie miały problemu z odpowiednim umiejscowieniem poszczególnych źródeł pozornych – jedyny zarzut mogłem mieć do wielkości kreślonych instrumentów, ale sam fakt, że w gęsto zaaranżowanych, dużych składach instrumentalnych Tannoye nie wprowadzały bałaganu na scenie, zasługuje na słowa pochwały. Mało które konstrukcje za podobne pieniądze są w stanie osiągnąć podobne rezultaty. Tannoy Mercury V4i mogą spodobać się przede wszystkim osobom lubiącym żywy i dynamiczny, ale jednocześnie nie męczący przekaz. Nowa wysokotonowa kopułka otwiera prze słuchaczem jeszcze więcej tajemnic w zakresie wysokich tonów, ale jednocześnie nie popada w nadmierną jaskrawość, zwłaszcza w kwestii barwy. Tannoy’e prezentują się nowocześnie, więc z pewnością ładnie zintegrują się z nowocześnie urządzonymi pokojami. Mercury V4i nie są też wymagające w stosunku do elektroniki więc dobrze zagrają w towarzystwie większości tanich wzmacniaczy, nie narażając ich na nadmierny wysiłek.
 

 

kino domowe hi-fi