Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Tannoy Definition DC8T test w HiFi Choice 4/2010 27-04-2010

W czwartym tegorocznym numerze polskojęzycznej wersji Hi-Fi Choice znalazł się test kolumn głośnikowych Tannoy Definition DC8T. Urządzenie zostało bardzo przychylnie ocenione. Za dźwięk i wykonanie zostało nagrodzone pięcioma gwiazdkami, a w podsumowaniu czytamy: „DC8T to z pewnością kolumny nietuzinkowe, zarówno jeśli chodzi o efekt wizualny, jak brzmieniowy. Ich główną zaletą jest perfekcyjna przestrzeń, ale nie należy zapominać o basie, który dosłownie wgniata w fotel.”




JAKOŚć D¬WIęKU


Mimo, że DC8T są nieco mniejszymi konstrukcjami od postawionych wyżej w katalogu DC10T, też potrafią wyprodukować sporo basu. Jeden port bas-refleksu na tylnej ściance teoretycznie oznacza większą elastyczność w ustawieniu kolumn w pomieszczeniu. Nie znaczy to jednak, że odległość od ścian jest bez znaczenia. Na szczęście tunel BR jest nisko strojony, więc nawet kiedy kolumny znajdują się zbyt blisko ścian, nie będą agresywnie podbijać wyższego podzakresu basu, co często powoduje nieprzyjemne dudnienie. Oczywiście nadmiernie uwypuklony niski bas objawiający się przyjemnym, masującym mruczeniem też może zburzyć równowagę tonalną, więc zawsze lepiej zostawić kolumnom trochę miejsca wokół, co przy okazji pomoże w odwzorowaniu stereofonii. Spore głośniki odtwarzające zrównano bas (głośnik dolny), jak i bas oraz średnicę (głośnik górny) potrzebują solidnego kopniaka, żeby zagrać precyzyjnie, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę przebieg modułu impedancji w zakresie niskich tonów. Jednak wysoka skuteczność pozwala wysterować Tannoy’e nawet 40-watowym wzmacniaczem aż do osiągnięcia satysfakcjonujących poziomów głośności, aczkolwiek najniższe tony mogą wówczas ulec spowolnieniu. Osoby, które ponad wszystko cenią sobie kontrolę brzmienia i jego szybkość, powinny łączyć DC8T ze znacznie mocniejszymi piecami.


Do najmocniejszych stron testowanych kolumn śmiało możemy zaliczyć nisko schodzący bas o ładnej barwie oraz stereofonię, która podczas odtwarzania przestrzennie brzmiących gatunków muzycznych wprost powala na kolana. Gdy w naszym odtwarzaczu CD wylądowała płyta Jona Hopkinsa „Contact Note”, przesłuchaliśmy ją samego końca. To, co DC8T wyprawiały z przestrzenią, wprawiło nas w osłupienie – ta elektroniczna muzyka pełna różnorodnych dźwięków momentami ocierająca się o ambitem, pulsująca z nieprawdopodobną energią została przekazana przez szkockie konstrukcje wręcz trójwymiarowo. Tannoy’e bardzo dobrze poradziły sobie z przekazem zamiarów kompozytora, bo odtwarzaną muzykę cechowała nieprawdopodobna dynamika każdego dźwięku niezależnie od jego wielkości. Bas momentami wciskał nas w fotel, po chwili wibrował spokojnie, wypełniając pokój luźną masą niskotonowej fali, czemu towarzyszyła niewiarygodna, niemal fizyczna namacalność każdego detalu. Zakres wysokich tonów odtwarzany bardzo czysto i szczegółowo, to samo zresztą dotyczy średnicy, i choć momentami brzmienie modułu średniowysokotonowego było nieco przerysowane (przede wszystkim z muzyką rockową), to trudno nie uznać tych kolumn za przyjemne w odbiorze.


DC8T potrafią dostarczyć silnych emocji (posłuchajcie na nich symfoniki), wydobyć z muzyki esencję, przekazać piękne barwy w całym paśmie, ale przede wszystkim szokują przestrzenią, której głębia i rozłożenie w każdym wymiarze zachwyca i czaruje.
kino domowe hi-fi