Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Quadral Platinum M20 „Najlepszy Zakup” w Hi-Fi Choice 4/2013 23-04-2013



W czwartym tegorocznym numerze Hi-Fi Choice znalazł się bardzo udany test głośników podstawkowych Quadral Platinum M20. Dzięki bardzo dobrej ocenie, zaskakująco nisko schodzącemu i masywnemu basowi, perfekcyjnym wysokim tonom, kolumny otrzymały wyróżnienie „Najlepszy Zakup”.


 



„MAŁY WIELKI MONITOR


Od początku zostałem miło zaskoczony masą oraz rozpiętością niskich tonów. Tak jak wcześniej wspomniałem, Quadral stworzył niewielkie kolumny operujące basem tak, jakby to były konstrukcje podłogowe. Miłośnicy basu niemogący sobie pozwolić na skrzynki wolnostojące z pewnością będą zadowoleni z modelu M20. Niskie tony bez problemu schodzą do 40Hz, jakie deklaruje producent, a czasami nawet niżej. Co ważne, odbywa się to w sposób niewymuszony – nie odniosłem wrażenia nienaturalnego pogrubienia basu poprzez zbyt nisko zestrojony tunel rezonansowy (grubo poniżej częstotliwości rezonansowej głośnika), ani tym bardziej z niedostatkami w wyższych jego rejonach. M20 potrafią zabrzmieć z pełną kontrola w paśmie niskich tonów – odsłuchy energicznego hard rocka w wykonaniu zespołu AC/DC z albumu „Black Ice” dostarczyły mi nie mniej emocji niż w przypadku wielu podłogowych konstrukcji ! Tak więc model M20, biorąc pod uwagę jego wymiary oraz wielkość głośnika nisko-średniotonowego, spisuje się zdecydowanie powyżej oczekiwań i okazuje się pod tym względem sporą niespodzianką. Te monitory ze względu na swoją skuteczność na poziomie 86dB trudno zaliczyć do konstrukcji wysokoefektywnych, więc trzeba im dostarczyć zwykle nieco więcej prądu ze wzmacniacza, aby osiągnąć wysokie poziomy głośności. Z drugiej jednak strony, ze względu na układ dwudrożny i brak wymagającego głośnika niskotonowego, nie są też specjalnie prądożerne. Należy jednak pamiętać, że 40-watowy wzmacniacz to absolutne minimum – w połączeniu z włoską integrą Goldenote S1 nie miałem najmniejszych problemów z osiąganiem dosyć wysokich poziomów głośności w 20-metrowym pokoju.

 
NADGORLIWE ?


Wsłuchując się w brzmienie modelu M20, czasem miałem wrażenie, że głośnik wysokotonowy RiCom-M nie ma ograniczeń w zakresie selektywności i różnorodności brzmienia. Nagrania bogate w różne drobne detale, jak płyty Mike’a Oldfielda czy Larsa Danielssona, zabrzmiały za pośrednictwem monitorów marki Quadral świeżo i bardzo dokładnie – wszelkie niuanse były prześwietlane niemal jak przez rentgen, dzięki czemu miąłem pełny wgląd w pracę, jako wykonał realizator w studio. Głośnik RiCom-M jest chyba jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą konstrukcją, jaką kiedykolwiek zastosowano w monitorze za podobne pieniądze. Przejście między głośnikami w punkcie podziału jest niezwykle gładkie – brak jakichkolwiek podbić na przełomie średnich i wysokich tonów, a co za tym idzie podbarwień. RiCom-M swoim stylem grania przypomina nieco wstęgowe głośniki Quadrala stosowane w droższych kolumnach – łączy w sobie niespotykaną delikatność i słodycz w odtwarzaniu najsubtelniejszych detali, ale jest też przy tym niezwykle kulturalny i nie sieje na siłę wysokimi tonami. Jeśli chodzi o przestrzeń, to M20 brzmią podobnie jak Castle Richmond – stereofonia kreślona jest z naciskiem na drugi plan, ale tez głębię. Uwaga słuchacza skupia się tym samym na wydarzeniach reprodukowanych w oddali, zwiększając poczucie bardziej obszernego dźwięku niż w przypadku kolumn faworyzujących pierwszy plan. Naturalnie droższe Tannoy Precision 6.1 mają przewagę w kwestii odwzorowania wielkości i ostrości poszczególnych źródeł pozornych, ale zarówno brytyjskie Castle, jak i niemiecki Quadral nie zostają daleko w tyle względem szkockiego konkurenta.
 


PODSUMOWANIE

Prawdę mówiąc, nie spodziewałem się po tych średniej wielkości monitorach, że zaprezentują aż tak głęboki i rozłożysty bas, godny nawet konstrukcji podłogowych. Czasem takie miłe niespodzianki powodują, że określony produkt łamie stereotypy i staje się dowodem na to, że pewną, wydawać by się mogło, nieprzekraczalną granicę da się jednak przeskoczyć.”

 

kino domowe hi-fi