Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Quadral Ascent 90 test w HiFi Choice 6/2013 01-07-2013

W szóstym tegorocznym numerze Hi-Fi Choice znalazł się test trójdrożnych kolumn głośnikowych firmy Quadral model Ascent 90. Przetworniki chwalone są za: potężny, dobrze kontrolowany bas, rozłożystą scenę dźwiękową, detaliczne nieco jaskrawe, ale nie narzucające się wysokie tony.
 


Dopalacze


Ascent 90 swoim charakterem brzmienia przypominają mi wysokoefektywne konstrukcje takich producentów, jak Klipsch, JBL, czy też Paradigm. Oczywiście miłośników tubowych przetworników wysokotonowych nie znajdą tutaj takiego żaru w dźwięku, jak w przypadku kolumn Klipscha czy JBL-a, ale w brzmieniu Quadrala daje się wyczuć pewną estetykę brzmienia, zwłaszcza w średnicy i w basie, gdzie czuć mocny wykop i sporo energii. Jednak zakres wysokich tonów to już zupełnie inna bajka, bo Niemcy skupili się bardziej na jego synergii z pozostałymi częstotliwościami i przede wszystkim na wysokiej kulturze w przetwarzaniu każdego dźwięku, a nie na ponadprzeciętnie emocjonalnym przekazie, jaki zwykle towarzyszy tubowym głośnikom montowanym w kolumnach w tej cenie. Ascent 90 brzmią potężnie niemal z każdym gatunkiem muzycznym, a słuchanie za ich pośrednictwem wielkich składów symfonicznych i rocka to prawdziwa przyjemność i nie lada emocje. Idealnym materiałem do przetestowania kolumn w odsłuchu tych obydwu gatunków muzycznych okazał si album „S$M” zespołu Metallica wspieranego potężnymi partiami orkiestry z San Francisco pod batutą Michaela Kamena. Dla mnie ta płyta pełna jest nieścisłości występujących między brzmieniem orkiestry symfonicznej a zespołem grającym metal, ale mimo wszystko znalazł się na jednym z krążków utwór, który został specjalnie stworzony z myślą o tym nietypowym przedsięwzięciu, a mianowicie „No Leaf Clover”. To właśnie dzięki temu numerowi została pokazana pełna moc obydwu skrajnie różnych gatunków muzycznych, zespolonych w jedną nierozerwalną całość, czego nie można powiedzieć o pozostałych utworach z tego albumu. W kulminacyjnym momencie, gdy orkiestra i Metallica dają z siebie wszystko, Ascent 90 dysponowały olbrzymią siłą przekazu, popartą przede wszystkim nisko schodzącym szybkim i obfitym basem oraz rzetelną średnicą, sprawnie współpracującą z bardzo kulturalną góra pasma. Aluminiowa kopułka siłą rzeczy nie zabrzmi tak, jak tubowe przetworniki, ale mimo wysokiej kultury nie maskowała detali i potrafiła dostosować tempo przekazu do niżej położonych częstotliwości.


Elegancja + wydajność


Ascent 90 nie należą do kolumn krzykliwych stylistycznie, ale ich design i wykonanie zasługują na uznanie, zwłaszcza biorąc pod uwagę niewygórowaną cenę. Spoglądając na te wysokie skrzynki, łatwo można się domyślić, że ten model Quadrala nie należy do cherlawych. Podobnie jest z brzmieniem, bo jego siła przekazu opiera się głównie na emocjach towarzyszących odczuwaniu nisko schodzącego i obfitego, choć dobrze kontrolowanego basu. Sporą zaletą testowanych kolumn jest przestrzeń, gdyż mimo sporych gabarytów łatwo znikają w pokoju, nawet tym średniej wielkości, nieprzekraczającym 20 metrów kwadratowych. W większych efekt znikania zostaje jeszcze bardziej spotęgowany, ale jeśli myślicie, że odczujecie braki w wolumenie brzmienia czy jego masie, to możecie zostać mile zaskoczeni. Efektywność na poziomie 89dB i 4-omowa impedancja nie są szczególnie wyśrubowanymi parametrami, ale dzięki możliwości przenoszenie sporych mocy przez te kolumny można pokusić się o łączenie ich z wydajnymi wzmacniaczami. Podczas testu wykorzystałem wydajną konstrukcję marki Music Hall a70.2 dysponująca mocą 180W na kanał przy 4-omowym obciążeniu. Takim wzmacniaczem Ascent 90 pokazały pełnię swoich możliwości, a dzięki tej liniowo brzmiącej amplifikacji udało mi się uzyskać spójne i ładnie wyważone w proporcjach brzmienie, które nawet podczas odsłuchów na wysokich poziomach głośności nie męczyło.


 

kino domowe hi-fi