Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Onkyo TX-SR313 w Hi-Fi Choice 1/2003 24-01-2013

„Brzmienie dynamiczne, masywne w basie, o przyzwoitej kontroli. Wystarczająca moc do współpracy z większością tanich zestawów głośnikowych”


W pierwszym tegorocznym numerze polskojęzycznej wersji „Hi-Fi Choice” znalazł się bardzo dobry test najtańszego amplitunera w ofercie Onkyo modelu TX-SR313. W opisie testu odsłuchowego znajdziemy wiele ciekawych interesujących a nawet zaskakujących stwierdzeń.
 



„Połączenie z kolumnami


W przypadku tańszych amplitunerów trzeba przykładać większą wagę niż zazwyczaj do kwestii doboru kolumn. Wiąże się to przede wszystkim z faktem, że najtańsze konstrukcje nie są tak wydajne prądowo, jak bardziej zaawansowane, droższe modele. Producent zazwyczaj informuje w instrukcji obsługi, a także na tylnym panelu amplitunera, z jakimi kolumnami powinien współpracować dany wzmacniacz – chodzi o oporność nominalną. Często jednak jest tak, że ludzie zbyt dużą wagę przywiązują do normy impedancji określonej przez producenta, nie zastanawiając się nad tym, że taki budżetowy amplituner może nawet współpracować z 4-omowymi kolumnami, pod warunkiem jednak, że będą to konstrukcje o dużej skuteczności. A takich na rynku nie brakuje, nawet wśród stosunkowo tanich urządzeń. Onkyo TX-SR313 według producenta powinien współpracować z kolumnami o impedancji znamionowej 6Ω. Jednak bez obaw można go łączyć nawet z 4-omowymi pod warunkiem, że są efektywne. Podczas testu wykorzystałem trzy różne zestawy głośnikowe i za każdym razem Onkyo stworzył dynamiczny i swobodnie brzmiący zestaw, a końcówki mocy się nie przegrzewały. Z najłatwiejszym do wysterowania zestawem marki Klipsch HDT300 japoński amplituner poradził sobie bez najmniejszej zadyszki, prezentując brzmienie szybkie, przestrzenne i dynamiczne, choć nie o takiej skali, jak w przypadku zestawów składających się z podłogowych kolumn. 8 omowe niewielkie kolumny okazały się niewymagającym partnerem i w połączeniu z nimi tani amplituner mógł osiągać wysokie poziomy głośności w pokoju o powierzchni poniżej 20 metrów kwadratowych. Jednak najbardziej byłem ciekaw, czy uda mi się obalić mit, jakoby tego typu tanie urządzenie nie mogło współpracować z zespołami głośnikowymi o impedancji 4Ω. Jako pierwsze wypróbowałem kolumny marki Klipsch w konfiguracji 5.1. Mogłoby się wydawać, że wysokoefektywnych kolumn z serii Synergy F10, C10, B20 ze względu na 4-omową impedancję nie powinno się łączyć z tak tanim amplitunerem. A jednak…Ich wysoka efektywność (kolumny przednie dysponują skutecznością na poziomie 93 dB) bez problemu pozwoliła TX-SR313 tchnąć w nie życie, odtwarzając ścieżki dźwiękowe bez zadyszki, z pełnym wigoru basem. Jednak prawdziwym testem dla końcówek mocy i układu zasilającego zainstalowanych na pokładzie Onkyo okazał się zestaw niemieckiej marki Quadral składający się z kolumn Quintas 5000. Przednie zespoły głośnikowe dysponujące dwoma wooferami o średnicy 170mm z pewnością mają swoje wymagania, a impedancja znamionowa o wartości 4Ω oraz efektywność 89dB mogły okazać się już wartościami granicznymi do zaakceptowania przez tani amplituner. Odsłuch przy bardzo wysokich poziomach głośności jednoznacznie przekonał mnie i do tego połączenia – brzmienie było przestrzenne, z ostro ogniskowanymi źródłami pozornymi i, co najważniejsze potężnym basem (system bez aktywnego subwoofera stawia zawsze większe wymagania względem amplitunera). Tak więc okazało się, że nawet z tego typu kolumnami japoński ampli tuner daje sobie świetnie radę. Jeśli chcecie łączyć go z 8-omowymi kolumnami, efektywność nie ma już tak decydującego znaczenia jak w przypadku 4-omowych zespołów głośnikowych, gdzie właśnie wartość 88-89dB przyjmowałbym jako graniczną.


W środku akcji


Mimo, że model TX-SR313 należy do najtańszych konstrukcji w ofercie Onkyo, odznacza się wysoka kulturą brzmienia i, co najważniejsze, potrafi zagrać dynamicznie i detalicznie, co w kinie domowym ma szczególne znaczenie.  Moc jaką dysponuje, niezależnie od papierkowych zapewnień producenta, w zupełności wystarcza, aby poradzić sobie z większością tanich zestawów kolumn dostępnych obecnie na rynku.


W filmach akcji Onkyo TX-SR313 radzi sobie więcej niż przyzwoicie. Nie mogłem narzekać na braki w dynamice, zwłaszcza w skali makro czy też niedociągnięcia w potędze basu. Naturalnie droższe amplitunery są w stanie przekazać więcej niuansów zawartych w ścieżkach filmowych i bardziej zwarty, lepiej kontrolowany dźwięk, jednak w swojej kategorii cenowej Onkyo wypada na ich tle więcej niż przyzwoicie, a pod pewnymi względami nawet lepiej. W bezpośrednim porównaniu z innym japońskim rywalem, a mianowicie modelem AV-1513 marki Denon, Onkyo okazał się być lepszy pod względem skali dynamiki – z większą werwą i masą zwłaszcza w zakresie niskich tonów przekazał szybko narastający dźwięk wybuchów, walących się budynków i trzęsienia ziemi w filmie „2012” Rolanda Emmericha na krążku Blu-ray. Z kolei Denon nieco lepiej przekazywał górny zakres częstotliwości, dzięki czemu brzmienie cechowało się ciut wyższą kulturą, ale i rozdzielczością. Denon okazał się po prostu mniej bezwzględny niż Onkyo, przykładając większą wagę do zjawisk mikrodynamicznych. Natomiast obydwa amplitunery zaskakująco dobrze jak na tak tanie konstrukcje radziły sobie z budową przestrzeni – źródła pozorne i efekty dźwiękowe łatwo odrywały się od głośnikowych membran, wzmagając poczucie potęgi brzmienia wielokanałowego.


Efektowny


Model TX-SR313, mimo że jest absolutnie budżetową konstrukcją w ofercie Onkyo, bez problemów wywiązuje się z postawionych mu zadań. Zapewnia dobre brzmienie w konfiguracji wielokanałowej i jest tak wyposażony, że zadowoli przeciętnych użytkowników. Sporą niespodzianką jest fakt, że w tak tanim amplitunerze pojawiło się menu ekranowe ułatwiające konfigurację, przydatne tym bardziej, że zabrakło tu układu automatycznej kalibracji (która jest standardowym wyposażeniem droższych modeli). Wszystkie ustawienia należy przeprowadzić ręcznie, a dzięki wspomnianemu menu OSD bardzo szybko i łatwo można sobie z tym poradzić. Możliwość łączenia z iPodem i iPhone’em poprzez wejście USB z pewnością jest miłym dodatkiem, tak samo zresztą jak Advaced Music Optimizer polepszający brzmienie plików MP3. Tak więc Onkyo, mimo dosyć ubogiego wyposażenia, oferuje świetne brzmienie i kilka funkcji, jakie z pewnością staną się pomocne przy jego konfiguracji i współpracy z innymi urządzeniami audio-wizualnymi.”

 

kino domowe hi-fi