Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Onkyo TX-RZ900 „Produkt Referencyjny” w Hi-Fi Choice 10/2015 26-10-2015

W dziesiątym tegorocznym numerze Hi-Fi Choice znajduje się test nowego amplitunera Onkyo TX-RZ900, który dzięki przemyślanej konstrukcji i ponadprzeciętnym umiejętnościom reprodukcji dźwięku stereofonicznego ma pogodzić zwolenników stereo i kina domowego. Amplituner został pochwalony za: bardzo dobre brzmienie zarówno w stereo, jak i w trybie wielokanałowym, rewelacyjną przestrzeń w trybie wielokanałowym, świetną kontrole basu i uzyskał wyróżnienie „Produkt Referencyjny”.       

„Wspaniałe efekty


Onkyo z modelemTX-RZ900 otwiera nowy rozdział w historii firmy pod względem klasy brzmienia swoich urządzeń. Tak dobrze brzmiącego amplitunera tej marki i za takie pieniądze jeszcze nie słyszałem. Owszem, Onkyo pod względem walorów sonicznych zawsze trzymało wysoki poziom i znajdowało się w absolutnej czołówce wśród producentów tego typu urządzeń, ale muszę przyznać, że ten konkretny model może namieszać w obecnej stawce amplitunerów z tej półki cenowej. Pierwszy test przeprowadziłem z materiałem demonstracyjnym w Dolby Atmos i po prostu mnie zatkało. Brzmienie cechowało się doskonale reprodukowaną przestrzenią, a efekty odgłosów padającego dźwięku czy też innych dźwięków skoncentrowanych tuż nad głową zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. Jest to jeden z najbardziej naturalnie brzmiących amplitunerów w formacie Dolby Atmos. Przy czym muszę podkreślić, że najlepsze efekty udało mi się uzyskać w konfiguracji z kolumnami podwieszonymi na suficie. Opcja z zespołami głośnikowymi ustawionymi na jednostkach frontowych jest pewnego rodzaju kompromisem między łatwością instalacji i minimalizmem a jakością dźwięku. Tak więc jeśli chcecie uzyskać możliwie najlepsze efekty związane z przetwarzaniem Dolby Atmos, to opcja z głośnikami na suficie wydaje się najlepsza i bezwarunkowa.
 
TX-RZ900 potrafi stworzyć wierną iluzję przestrzeni i jest to prawdopodobnie jeden z najlepiej odwzorowujących panoramę wielokanałową amplitunerów – źródła pozorne tworzą między sobą idealnie pasującą układankę, a dzięki ostrej lokalizacji poszczególne dźwięki można wręcz wskazać palcem. Z drugiej strony można odnieść wrażenie, że filmowa przestrzeń przenoszona przez ten amplituner do pomieszczenia odsłuchowego nie cierpi na jakiekolwiek niedostatki w wypełnieniu nawet najdrobniejszymi dźwiękami. Testowany amplituner ma jeszcze jedną zaletę, a mianowicie potrafi rzetelnie odróżniać istotę konkretnych dźwięków zarówno w skali mikro, jaki i makro. Jest to rzadko spotykana zdolność wśród podobnych konstrukcji w tej cenie, ponieważ wymaga idealnie dopracowanego toru audio i to nie tylko na poziomie wzmacniaczy, ale również ścieżki sygnałowej analogowej i cyfrowej – ważne są tu zarówno przetworniki C/A, jak i jakość toru w sekcji analogowej, tuż za nimi. Osłuch koncertu Stinga „Live in Berlin” za pośrednictwem TX-RZ900 to sama przyjemność. Ten japoński amplituner wydaje się nie mieć najmniejszych ograniczeń w prezentacji określonych zjawisk dynamicznych, co będzie szczególnie ważne dla miłośników dużych składów symfonicznych czy też energicznego rocka, nie wspominając już o fanach muzyki klubowej. Duże skoki głośności to dla TX-RZ900 bułka z masłem – niezależnie od natężenia dźwięku, z jakim przyjdzie wam słuchać koncertu, możecie być pewni, że Onkyo niczego nie zgubi i nie pominie. Szczególnie imponująco za jego pośrednictwem wypadł nie tylko wspomniany Sting z towarzyszącą mu orkiestrą symfoniczną, ale także hard rock w wykonaniu AC/DC. Skoki w tutti w klasyce czy też uderzenia w bębny były przez ten japoński amplituner znakomicie kontrolowane. Wyraźnie było słychać, że każdy, nawet najmniejszy i pojawiający się nagle detal zawsze jest ściśle kontrolowany, ale również przekazywany z właściwym kontrastem dynamiczny na tle innych dźwięków. Sprawia to, że do naszych uszu dociera wyraźna faktura dźwiękowa bez maskowania zjawisk występujących w skali mikro przez potężne skoki w skali macro, a jest to cecha wyłącznie wybitnych urządzeń. Przy czym muszę podkreślić, że oprócz bardzo dobrze prezentowanej dynamiki Onkyo okazuje się również zjawiskowo operować w basie. Moim zdaniem jakość niskich tonów jest w tym konkretnym przypadku wzorcowa i trudno mi będzie uwierzyć w to, że obecnie w tej cenie znajdzie się pod tym względem godny dla Onkyo konkurent. Oczywiście po uprzednim wykorzystaniu układu automatycznej kalibracji i przeprowadzeniu kilku ręcznych korekt udało mi się uzyskać bas o tak bogatej i zróżnicowanej fakturze brzmienia, jakbym miał do czynienia ze wzmacniaczem stereo i to takim o mocnej pozycji ze środkowego zakresu cenowego. Bas wydobywający się z kolumn przednich, centralnej czy wreszcie z dwóch aktywnych subwooferów, był trzymany w ryzach w taki sposób, jakbym miał do czynienia z amplifikacją pracującą w klasie D (te wzmacniacze są obecnie szczególnie wysoko cenione właśnie za znakomitą kontrolę w zakresie niskich tonów dzięki wysokiej sprawności). Ale jak się okazuje, dysponując odpowiednio dobranym klasycznym zasilaniem oraz wzmacniaczami mocy pracującymi w klasie AB, da się uzyskać równie fenomenalną kontrolę w zakresie niskich tonów w trybie wielokanałowym. W przypadku Onkyo, niezależnie czy odtwarzamy filmy, czy koncerty, zawsze do naszych uszu będzie docierał dźwięk o bardzo bogatej fakturze, nie tylko w zakresie średnicy czy wysokich tonów, ale również w basie, co zasługuje na szczególne uznanie. Zwłaszcza, że taki amplituner musi nie tylko skupić się na współpracy z głównymi kolumnami, ale również trzymać w ryzach sygnał kierowany do aktywnych jednostek niskotonowych. Bas w wykonaniu Onkyo jest zjawiskowy również z tego względu, że nie przytłacza i pojawia się tylko wtedy, kiedy zachodzi taka potrzeba. Ale największe wrażenie robi ilość informacji zawarta w paśmie niskich tonów – jeśli przesiądziecie się z któregokolwiek amplitunera średniej klasy na TX-RZ900, to doznacie szoku, ile informacji może kryć się w zakresie niskich tonów. Jak wspomniałem na początku, priorytetem dla Onkyo było pokazanie, że również w stereo wielokanałowym amplituner potrafi zagrać z jakością godną wzmacniaczy hi-fi za podobne pieniądze. Odsłuch kilku płyt, w tym takich klasyków, jak „The Wall” zespołu Pink Floyd czy też „Kind Of Blue” Milesa Davisa, utwierdziły mnie w przekonaniu, że TX-RZ900 w trybie Pure Audio dysponuje niemal idealnie wyważonym w proporcjach balansem tonalnym oraz, podobnie jak w trybie wielokanałowym, zjawiskową dynamiką. Do pełni  szczęścia co niektórym mogłoby brakować nieco gładkości i subtelnego ciepła lamp, no ale nie można mieć wszystkiego. Aczkolwiek Onkyo bardzo się do tej granicy zbliżył, bowiem testowany model dowodzi, że można go również bez ogródek wykorzystać w klasycznym systemie stereo i z tej roli wywiąże się nie gorzej niż w konfiguracji kina domowego.

Podsumowanie

Spoglądając na model TX-RZ900, można dojść do wniosku, że amplitunery Onkyo jeszcze nigdy nie wyglądały tak dobrze, jak obecnie. Nowy projekt, zwłaszcza przedniego panelu, który bezdyskusyjnie jest wizytówką wszystkich urządzeń AV, prezentuje się po prostu fantastycznie. Idę o zakład, że wiele osób długo czekało na moment, kiedy Onkyo będzie w stanie urodą swoich urządzeń konkurować z takimi tuzami, jak Denon czy Yamaha. I wreszcie się doczekali. Ta japońska marka z pewnością zyska teraz nowych fanów, zwłaszcza wśród osób, dla których design urządzenia jest równie ważny jak jego możliwości brzmieniowe i funkcjonalne. TX-RZ900 prezentuje brzmienie stereo o jakości z jaką do tej pory w zasadzie nie można było mieć styczności w przypadku tego typu urządzeń – tutaj niczego nie brakuje i nareszcie fani kina domowego nie muszą rezygnować z wysokiej jakości brzmienia, również w klasycznej dwukanałowej konfiguracji. Ale Onkyo jest przede wszystkim urządzeniem stworzonym z myślą o pracy w wielokanałowych instalacjach audio i z tej roli wywiązuje się śpiewająco – brzmienie w kinie domowym urzeka doskonała kontrolą w pełnym paśmie, ale szczególne wrażenie robi jakość niskich tonów, według mnie w tej cenie ona absolutnym szczytem możliwości i nie sądzę, żeby ktokolwiek był w stanie w najbliższym czasie prześcignąć japońskiego producenta.


Arkadiusz Ogrodnik                                                                                    
źródło: Hi-Fi Choice 
kino domowe hi-fi