Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Onkyo TX-NR929 „Najlepszy Zakup” w Hi-Fi Choice 9/2013 18-09-2013

We wrześniowym numerze polskie edycji Hi-Fi Choice znalazł się bardzo przychylny test amplitunera Onkyo model TX-NR929. Za wysoką dynamikę i potężny rozbudowany, konturowy bas, kinową przestrzeń, wbudowane Wi-Fi i Bluetooth, amplituner zdobył wyróżnienie „Najlepszy Zakup”.
 

 



Niczym huragan

Moc 185W na kanał zobowiązuje, a wbudowany potężny transformator liniowy, mogący w szczytowych momentach, pobierać z gniazdka 870W, daje pewne wyobrażenia o możliwościach Onkyo, zwłaszcza gdy przyjdzie mu się zmierzyć z pełnymi dynamiki ścieżkami filmowymi. TX-NR929 dysponuje wydajnym układem zasilania oraz elastycznymi końcówkami mocy, więc bez problemów można go łączyć z kolumnami głośnikowymi, których impedancja znamionowa wynosi 4Ω. Dla użytkowników będących w posiadaniu kolumn wymagających sporych dawek prądu ta informacja jest z pewnością istotna. W filmach akcji Onkyo zachował się tak, jak można było przypuszczać – bez problemów odtwarzał wszelkie dynamiczne sceny, generując prawdziwą ścianę dźwięku. Nasunęło mi się porównanie, że porusza się w tych dźwiękowym środowisku niczym czołg, ale o zwinności pląsającej po scenie baletnicy. Wszelkie gwałtowne zmiany rytmu, narastające spiętrzenia dźwięku podczas wybuchów ładunków pirotechnicznych Onkyo przekazał bez zadyszki. Naturalnie jeśli zależy Wam na jeszcze większej dynamice i jednocześnie ograniczeniu poboru prądu, to polecam skorzystać z wysokoefektywnych kolumn takich jak Klipsch czy JBL, bo nawet przy bardzo wysokich poziomach głośności stopnie końcowe nie będą musiały się tak gimnastykować, jak w przypadku, gdy zasilamy nimi bardziej wymagające kolumny o dużo niższej efektywności. Poza tym im wyższa efektywność kolumn, tym mniejsze znaczenie ma ich impedancja, naturalnie do pewnych granic rozsądku. Ale przykładowo w kwestii poboru prądu końcówki mocy będą się zachowywać praktycznie tak samo, jeśli przyjdzie im współpracować z kolumnami o oporności 4Ω i skuteczności 95dB, jakby napędzały 8Ω zespoły głośnikowe o skuteczności 88dB. Po prostu większe zapotrzebowanie na prąd w przypadku 4Ω kolumn i tak będzie rekompensowane ich wyższą skutecznością, co w efekcie przełoży się na niewielki wysiłek wzmacniacza.


 

 

Przestrzeń na pięć

Onkyo zaimponował mi zdolnością do budowy przestrzeni, zwłaszcza podczas odtwarzania muzyki w trybie wielokanałowym z koncertów w formatach bezstratnych. Imponujące widowisko z trasy „Tour Of The Universe” zespołu Depeche Mode, zrejestrowane podczas występu w Barcelonie w formacie DTS-HD Master Audio 5.1, nie stanowiło dla japońskiego amplitunera żadnego problemu – jego błyskawiczna reakcja na zmieniający się rytm i pojawiające się w muzyce subsoniczne dźwięki doprowadzały do wibracji niemal wszystkie meble w moim pokoju. TX-NR929 doskonale poradził sobie z oddaniem umiejscowienia poszczególnych instrumentów na scenie, barwy wokali oraz charakterystyki brzmienia perkusji, gitar, ale też syntezatorów. Żywiołowe reakcje publiczności zostały odtworzone tak sugestywnie, że mogłem poczuć się, jakbym tam naprawdę był. Co ciekawe, podczas testu dysponowałem również tym samym koncertem, ale na krążku DVD, i muszę przyznać, że oprócz oczywistych różnic w obrazie, naturalnie na plus dla wersji HD z dysku Blu-ray, również brzmienie okazało się nieporównywalnie lepsze niż to z DVD. Takie różnice, zwłaszcza w brzmieniu, są szczególnie słyszalne, jeśli podczas odsłuchu dysponujemy odpowiedniej klasy elektroniką. Dużym plusem droższych amplitunerów jest to, że umożliwiają one usłyszenie nawet drobnych różnic w jakości dźwięku i to właśnie wtedy można w pełni docenić walory jakości formatów DTS-HD Master Audio czy Dolby TrueHD. Onkyo TX-NR929 w porównaniu z wieloma urządzeniami konkurencji prezentuje się pod kilkoma względami lepiej – przede wszystkim zapewnia duże możliwości w konfiguracji multiroom. Może on jednocześnie nagłośnić drugą i trzecią strefę, bez potrzeby podpinania dodatkowych zewnętrznych końcówek mocy tak, jak ma to miejsce np. w przypadku konkurencyjnego amplitunera Harman/Kardon AVR660. Poza tym posiada najwięcej wejść HDMI oraz ma więcej możliwości regulacji różnych parametrów obrazu. Jednak najważniejszą cechą modelu TX-NR29 jest bezwzględność w odtwarzaniu filmowych i muzycznych ścieżek wielokanałowych – duża neutralność, minimalna ingerencja w treść dźwięku i przede wszystkim naturalnie budowana dynamika pozwalają widzom bez wysiłku wniknąć w nawet najbardziej skomplikowane warstwy dźwiękowe.



 



 

kino domowe hi-fi