Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Onkyo TX-NR828 „Najlepszy Zakup” w Hi-Fi Choice 11/2013 22-11-2013

W numerze 11/2013 opublikowany jest test amplitunera Onkyo modelu TX-NR828. Dzięki wbudowanemu modułowi Wi-Fi, oraz Bluetooth, zrównoważonemu, detalicznemu i mięsistemu brzmieniu z konturowym nisko schodzącym basem, urządzenie zdobyło wyróżnienie „Najlepszy Zakup”.
 


Ostra jazda!


Funkcjonalność amplitunera to jedno, a walory dźwiękowe to drugie i najważniejsze jest to, żeby taka wielokanałowa jednostka była w stanie dostarczyć emocje będące nieodzownym elementem seansów filmowych. Użytkując TX-NR828, nie musicie się o to martwić, bo dysponuje on nie tylko mocą wystarczającą do budowania pożądanego napięcia podczas odtwarzania dynamicznych scen akcji, ale też słuchania koncertowych ścieżek z jakością zapewaniającą emocje niczym na prawdziwych koncertach. Naturalnie, tak jak wcześniej wspomniałem, kluczem do określonej klasy brzmienia, zwłaszcza w przypadku wielokanałowych konstrukcji, jest układ zasilający, a ten użyty w Onkyo jest naprawdę świetny. Nie należy też lekceważyć korzyści, jakie niesie ze sobą system automatycznej kalibracji akustyki Audyssey – amplituner połączony z określonymi kolumnami w konkretnym pomieszczeniu po przeprowadzonych przez Audyssey ustawieniach po prostu zabrzmi lepiej, bo zostają, niemal z zegarmistrzowską precyzją, ustawione pewne parametry odpowiadające za jakość dźwięku. Na pracy układu Audyssey zyskuje przede wszystkim przestrzeń, bo poszczególne źródła pozorne są precyzyjniej kreślone niż przy wyłączonym systemie automatycznej kalibracji. Poza tym dźwięk nabiera kultury, a to dlatego, że zostaje ustalona krzywa korekcji częstotliwości, wyrównująca charakterystykę w całym paśmie – tam gdzie są spadki, efektywność jest podciągana, a tam gdzie podbicia, efektywność jest obniżana. Efektem tego jest niemal liniowa równowaga tonalna, dzięki czemu do słuchacza dociera więcej informacji w pełnym paśmie, bez efektu uwypuklania detali w zakresie wysokich tonów, co ma miejsce, gdy do głosu dochodzi nadmiernie wyeksponowany górny skraj pasma, zwykle w wyniku odbić w pomieszczeniu. Można zatem uznać, że dziś mało który nowoczesny amplituner obejdzie się bez układu automatycznej kalibracji.


 



W japońskim amplitunerze podoba mi się to, że prezentuje brzmienie neutralne, a to oznacza, że jeśli odtwarzamy konkretny film czy koncert, mamy gwarancję, że będzie on przekazany zgodnie z intencjami realizatora dźwięku. Onkyo nie popada w skrajności co do charakteru reprodukowanego dźwięku, więc jeśli ścieżka filmowa dysponuje mocnymi efektami i dynamicznymi scenami, testowany amplituner przekaże jej wszystkie niuanse. Szczególne wrażenie wywarła na mnie ścieżka dźwiękowa z filmu „Niepamięć” z Tomem Cruisem w roli głównej – zwłaszcza ta oryginalna, angielska, w DTS-HD Master, została odtworzona przez ten japoński amplituner po prostu genialnie, ze wszystkimi walorami typowymi dla tego filmu. Dzięki mocno rozbudowanej przestrzeni mogłem bez wysiłku usłyszeć wszystkie detale towarzyszące lądującym pojazdom latającym czy też scenom akcji, jakie rozgrywały się na wyjałowionej z życia Ziemi. Onkyo ma to do siebie, że zapewnia pełną swobodę w operowaniu dźwiękiem niezależnie od tego, z jakim materiałem przyjdzie mu się zmierzyć. Niewymuszone zmiany rytmu, znakomita kontrola, zwłaszcza w paśmie niskich tonów i precyzyjna przestrzeń należą do niewątpliwych atutów modelu TX-NR828.

 



W praktyce


Najnowszy przedstawiciel klasy średniej wśród amplitunerów Onkyo wyraźnie komunikuje, że dla Japończyków priorytetem wciąż jest wysokiej klasy dźwięk. Jednak da się również zauważyć tendencję do maksymalizacji osiągów przy jednoczesnej minimalizacji najmniej przydatnych obwodów. Ale nie tylko Onkyo eliminuje niektóre złącza w swoich amplitunerach, jest to bowiem ogólnoświatowy trend. W tej sytuacji nie można uznać tego za wadę Onkyo TX-NR828, tym bardziej, że nie wpływa to zbytnio na ograniczenie jego funkcjonalności, zarówno w obszarze wejść cyfrowych, jak i analogowych jest bowiem wystarczająco dużo gniazd, które stanowią o jego nieprzeciętnych możliwościach. Jest nawet wejście Phono obsługujące gramofony w wkładkami typu MM, nie wspominając już o całej gamie analogowych wejść stereo. Nowością, o której wspominałem wcześniej, są wbudowane moduły umożliwiające bezprzewodowe przesyłanie muzyki do amplitunera ze smartfonów, tabletów i innych urządzeń korzystających z technologii Wi-Fi lub Bluetooth. A tak na marginesie, podejrzewam, że dzięki bezprzewodowej komunikacji amplitunery w przyszłości w ogóle będą pozbawione większości obecnie stosowanych gniazd. Bardzo praktyczna może okazać się bezpłatna aplikacja działająca na urządzeniach mobilnych działającymi pod systemami iOS lub Android. Za jej pomocą możemy wykorzystywać nasz smartfon lub tablet do sterowania amplitunerem zamiast tradycyjnego pilota.


Model Onkyo TX-NR828 zaspokoi przed wszystkim potrzeby osób poszukujących wydajnego amplitunera, który umożliwi nagłośnienie pomieszczenia o dużym metrażu, a dodatkowo będzie można wykorzystać pozostałe końcówki mocy do wysterowania kolumn w drugiej strefie. Pod względem rozbudowy testowany model oferuje sporo możliwości, ale najważniejszy jest fakt, że dzięki wydajnemu układowi zasilającemu nie jest konieczne stosowanie dodatkowych zewnętrznych końcówek mocy. Sprawnie działający układ automatycznej kalibracji z pewnością ułatwi uzyskane znakomitej jakości dźwięku dostosowanego dokładnie do warunków akustycznych naszego pokoju.


 

kino domowe hi-fi