Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Onkyo TX-NR818 „Najlepszy Zakup” w Hi-Fi Choice 10/2012 22-10-2012

W październikowym numerze Hi-Fi Choice znalazł się bardzo dobry test amplitunera A/V Onkyo modelu TX-NR818. Urządzenie dzięki znakomitemu wyposażeniu, uniwersalności i dynamicznemu brzmieniu zdobyło wyróżnienie „Najlepszy Zakup”.
 

 

Szybka reakcja

Do redakcji dotarł nowiutki, fabrycznie zapakowany egzemplarz, a więc byłem przygotowany na wielogodzinny proces wygrzewania. Tymczasem już od pierwszych chwil osaczył mnie wspaniały, nasycony i nieskrępowany dźwięk, co zupełnie mnie zaskoczyło. Widocznie TX-NR818 został już wcześniej wygrzany na stanowisku kontrolnym albo w fabryce ktoś doszedł do wniosku, że amplitunery od samego początku powinny być wygrzane, by podczas prezentacji w sklepie mieć już na starcie przewagę nad konkurencją, gdyż nowiutki egzemplarz jest w stanie od razu wykazać pełnie swych możliwości. A skoro już o jakości dźwięku piszę, to testowany Onkyo pokazał więcej niż od niego oczekiwałem, ale jest to przecież jedna z wyższych konstrukcji wśród amplitunerów ze średniego przedziału cenowego. Onkyo ma olbrzymie rezerwy mocy, które tylko czekają, żeby się uwolnić, a więc jeśli zajdzie taka potrzeba potrafi dosłownie wstrząsnąć pokojem odsłuchowym i samym słuchaczem. Z doświadczenia wiem, że dla wielu osób najbardziej pożądaną cechą amplitunera jest jego moc i dynamika, więc model NR818 na pewno spełnia te oczekiwania. Zapewnia poczucie komfortu, zwłaszcza tym użytkownikom, którzy dysponują sporym salonem do nagłośnienia. Moc i wydajność prądowa, jaką dysponuje Onkyo, są w zupełności wystarczające, aby pozwolić sobie na łączenie tego japońskiego amplitunera z kolumnami wymagającymi większych dawek prądu. Chodzi przede wszystkim o konstrukcje o impedancji znamionowej 4Ω - podczas konfiguracji amplitunera w menu znajdziemy opcję, dzięki której można ustawić wartość impedancji, jaką ma obsługiwać amplituner, więc żadne kolumny nie są mu straszne i każde będzie w stanie wysterować. Słuchanie koncertu „Tubular Bells” Mike’a Oldfielda było dla mnie wielką przyjemnością, bo podczas odtwarzania ścieżek dźwiękowych TX-NR818 wyraźnie potrafił skupiać się na elementach, jakie zwykle są pomijane przez tańsze konstrukcje. Swoboda w operowaniu średnicą, wysokimi tonami i basem była urzekająca. Ale dzięki temu wiele dźwięków kryjących się za gęstą instrumentalną aranżacją było w stanie się uwolnić. Ten japoński amplituner niczego nie maskował, przekazując rzetelnie informacje na temat barwy, dynamiki i przestrzeni, a to bardzo ważne, zwłaszcza podczas odsłuchu muzyki w trybie wielokanałowym. Onkyo ma olbrzymią zaletę, ale jest to też główna zasługa układu zasilającego o sporym potencjale – jego reakcje na zmieniający się rytm są bezbłędnie. Jest taki moment, kiedy w utworze „Jewel In The Crown” następuje po sobie seria uderzeń w potężny bęben. TX-NR818 przekazał ich potęgę w całej ich okazałości, gdyż całe pomieszczenie odsłuchowe dosłownie zadrżało. Głębia basu, jaka wydobyła się zwłaszcza z kolumn przednich i aktywnego subwoofera, była odczuwalna poprzez wyraźne wibracje, nie tylko powietrza, ale też przedmiotów i mebli znajdujących się w pokoju. Totalny odlot!

Holograficzna precyzja

Onkyo oprócz dużych rezerw dynamiki i szybkości przetwarzania dźwięku w pełnym paśmie potrafi też ponadprzeciętnie i bardzo rzetelnie budować przestrzeń. Poszczególne źródła pozorne, materializujące się między kolumnami, dają wrażenie nie tylko poczucia głębi, ale wręcz wciągają widza w sam środek akcji podczas oglądania filmów. TX-NR818 posiada zdolność do zespalania kolumn w zsynchronizowaną całość, tworząc szczelnie okalającą słuchacza sceną dźwiękową. Jednak sporo też będzie tu zależało d tego, jak przeprowadzimy ustawienia ręczne. Dla osób mniej obeznanych w temacie strojenia amplitunera z zestawem kolumn producent przewidział układ automatycznej kalibracji wraz z możliwością ustawienia krzywej korektora częstotliwości. Ta opcja pozwala wyrównać brzmienie tam, gdzie są ubytki lub podbicia dźwięku w pomieszczeniu. Wiem jednakże, że osoby bardziej obeznane z tematem będą ręcznie bawić się ustawieniami, a menu amplitunera im to umożliwi. Wracając jednak do przestrzeni, to wiele zależy także od kolumn. Jak jednak wspomniałem wcześniej, Onkyo poradzi sobie świetnie nawet z konstrukcjami trochę słabszymi, ale mimo to warto zainwestować w zespoły głośnikowe dobrej jakości, aby wykorzystać pełnię możliwości wzmacniacza. Podłączałem do tego amplitunera kolumny Quadrala z serii Aurum i Klipsch Synergy osiągając spektakularne efekty, zwłaszcza te ostatnie nieomal zdemolowały mój pokój przy wysokich poziomach głośności.

A takich filmach akcji, jak „Adrenalina 2: Pod napięciem” czy też „Transporter 3” ten japoński amplituner może dać popis swoich możliwości, właśnie przede wszystkim pod kątem zdolności budowy przestrzeni, a tym samym przenoszenia widza w sam środek akcji. Jeśli do tego dochodzą przeróżne dynamiczne momenty o zmieniającej się gwałtownie szybkości reakcji, to gwarantuje nam niezapomnienia wrażenia!

Po prostu Onkyo

TX-NR818 jest świetnie wyposażony i zapewnia olbrzymie możliwości zarówno pod względem sterowania i obróbki sygnału fonii, jak i wizji. To też swojego rodzaju platforma multimedialna i mózg zaawansowanego systemu wielokanałowego. Onkyo wyraźnie postawiło sobie za cel, aby stać się liderem wśród producentów amplitunerów kina domowego. Czy mu się to udaje? Mając styczność z takimi konstrukcjami, jak TX-NR818, odnoszę wrażenia, że tak. Każdy kolejny nowy model, niezależnie od zakresu cenowego, podnosi poprzeczkę coraz wyżej. Czekam zatem na kolejne modele tego producenta i ciekaw jestem jak będzie odpowiedź konkurencyjnych firm jak Denon, Pioneer, Yamaha czy Harman/Kardon. Zapowiada się fascynująca rywalizacja.”

 

kino domowe hi-fi