Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Onkyo TX-NR535 „Najlepszy Zakup” w Hi-Fi Choice 6-7/2014 24-06-2014

W numerze 6-7/2014 miesięcznika „Hi-Fi Choice” znajduje się test amplitunera Onkyo TX-NR535. Dzięki bardzo dobremu wyposażeniu (Wi-Fi i Bluetooth) i zrównoważonemu, dojrzałemu brzmieniu, urządzenie zdobyło wyróżnienie „Najlepszy Zakup”.
 


„Kino w domu

To, że Onkyo TX-NR535 nie posiada prestiżowego certyfikatu THX, wcale nie oznacza, że odtwarzanie za jego pośrednictwem ścieżki dźwiękowej wypadną marnie. Ten budżetowy amplituner Onkyo oferuje brzmienie dynamiczne i ofensywne, co pozwala czerpać sporo satysfakcji podczas oglądania filmów czy słuchania koncertów. Jedno jest pewne – ta konstrukcja lubi w pełni angażować się w odtwarzany dźwięk, dodając do niego wiele cech stanowiących o jego atrakcyjności. TX-NR535 z początku może wydawać się nazbyt bezwzględny i mało delikatny…

… Onkyo stara się wypośrodkować najważniejsze cechy brzmienia w kinie, takie jak przestrzeń i rozdzielczość oraz dynamika, sprawiając, że współgrają one z sobą, tworząc jednorodny spektakl dźwiękowy…

… Onkyo podszedł do tego samego koncertu (Sting z Berlina z udziałem orkiestry symfonicznej) zupełnie inaczej (niż konkurencja), bo stworzył przede wszystkim pożądaną atmosferę, skupiając się nie tylko na akustyce i warunkach, w jakich dokonano nagrania, ale też na balansie tonalnym, który moim zdaniem okazał się najlepszy w tej grupie. …

…Może nie robi takiego show już od pierwszych chwil, jak Denon czy Harman/Kardon, ale na dłuższą metę tę japońską konstrukcję docenimy właśnie za rzetelny i zrównoważony przekaż głównie koncertowych ścieżek, naturalnie w systemie wielokanałowym. Przekazuje on dźwięk z odtwarzacza Blu-ray możliwie jak najlepiej, naturalnie na miarę swoich możliwości – nie zapominajmy bowiem, że jest to amplituner budżetowy, który nie zagra na poziomie kilkukrotnie droższych, bardziej zaawansowanych konstrukcji.

 


A jak jest z muzyką odtwarzaną bezprzewodowo? Z materiałem dźwiękowym ze smartfona przy wykorzystaniu połączenia Bluetooth Onkyo w trybie stereo znowu pokazał, że najważniejszy jest właściwy balans tonalny, dzięki czemu jasno nagrane albumy, takie jak „Wonderful Life” artysty o pseudonimie Black, nie kłuły tak bardzo w uszy wysokimi tonami. Onkyo oferuje dynamikę na przyzwoitym poziomie, więc ostra muzyka klubowa czy mocniejsze odmiany rocka zabrzmiały za jego pośrednictwem z wigorem i nie brakowało mi w jego dźwięku ani nisko schodzącego basu z właściwie podkreślonym rytmem, ani czysto odtwarzanej góry pasma, w której to najczęściej kryje się sporo detali i smaczków wplatanych przez producentów muzycznych. Podczas odsłuchu stereo warto wykorzystać tryb Pure Audio, bo wnosi on do brzmienia subtelną poprawę, zwłaszcza w kwestii klarowności przekazu. Wtedy można odnieść wrażenie, że muzyka jest ciut wierniej odtwarzana i nie zawiera cyfrowych szumów. Naturalnie jeśli lubicie jasny i jaskrawy przekaz, zawsze można wspomóc się regulacją barwy w zakresie wysokich tonów czy też basu, bawiąc się w ten sposób w przesuwanie w górę lub dół równowagi tonalnej. Jednak zwolennicy wyważonego przekazu nawet bez tych dodatków z pewnością będą usatysfakcjonowani.

Podsumowanie

Onkyo z modelem TX-NR535 pokazuje, jak ważne jest wyposażenie amplitunera w funkcje sieciowe, nawet kosztem mniejszej ilości wzmacniaczy ograniczających ilość kolumn do 5.1. Wiele osób łatwiej zaakceptuje takie ograniczenie niż brak możliwości bezprzewodowego przesyłania muzyki przez Bluetooth czy Wi-Fi. Poza tym nowy Onkyo posiada wiele ciekawych udogodnień, jak chociażby nowo opracowany system automatycznej kalibracji AccuEQ, znacznie skracający procedurę pomiarową w stosunku do wcześniej stosowanego systemu Audyssey EQ. Ograniczoną ilość końcówek mocy nadrabia całkiem przyzwoitym wyposażeniem w złącza – sześć wejść HDMI, dwa subwooferowe i sygnałowe do obsługi wzmacniacza pracującego w drugiej strefie – to dużo jak na tak tani amplituner. Również pod względem ilości analogowych wejść Onkyo na tle konkurencji wypada ciut lepiej. Natomiast brak wejścia Phono może nieco pokrzyżować plany miłośnikom czarnych płyt.
 


Onkyo TX-NR535 jest solidną konstrukcją, więc jeśli poszukujecie rzetelnie brzmiącego amplitunera, dobrze radzącego sobie z odtwarzaniem przeróżnych plików muzycznych (również tych wysokiej jakości), to może się okazać, że po odsłuchu od razu przypadnie Wam do gustu, głównie ze względu na zrównoważony i dojrzały przekaz. Redukcja ilości stopni końcowych ma też swoje plusy, bo układ zasilający ma do wykonania mniej pracy, co z kolei zaowocowało większą elastycznością TX-NR535 we współpracy z tymi nieco bardziej wymagającymi kolumnami, dzięki czemu można go bez obaw łączyć z 4-omowymi konstrukcjami – na pewno nie dostanie zadyszki. Onkyo TX-NR535  stosunku do swoich możliwości został wyceniony niezwykle atrakcyjnie. Ma wprawdzie swoje ograniczenia wymuszone utrzymaniem tak niskiej ceny, ale cięcia kosztów dokonano w sposób przemyślany, więc nie są one bolesne dla większości użytkowników.”

Arkadiusz Ogrodnik

Źródło: Hi-Fi Choice 6-7/2014

kino domowe hi-fi