Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Onkyo TX-NR414 test w HiFi Choice 5/2012 24-05-2012

W piątym tegorocznym numerze miesięcznika HiFi Choice znalazł się test amplitunera Onkyo TX-NR414. Urządzenie zdobyło przychylne oceny za prostotę obsługi i dynamiczne, przestrzenne brzmienie z dobrze kontrolowanym basem.



Ostre tempo


Ten tani japoński ampli tuner wielokanałowy najlepiej czuje się w dynamicznych ścieżkach akcji. Film „300” z krążka Blu-ray wypadł moim zdaniem bardzo dobrze. Szczególnie podobały mi się sceny walk, podczas których wszelkie odgłosy – szczęk metalu, ciosy, uderzenia, jęki ofiar itp., brzmiały efektownie, przekonująco i naturalnie. Zauważyłem, że Onkyo sprawia, iż widz może mieć poczucie, jakby znajdował się w samym centrum wydarzeń. TX-NR414 ma bowiem niecodzienną zdolność kreowania przestrzennych zjawisk dźwiękowych w taki sposób, że „materializują” się one znacznie bliżej słuchacza niż w przypadku większości innych konstrukcji z tego pułapu cenowego. Poza tym muszę przyznać, że efekty dookólne potęgowały to wrażenie dzięki świetnej współpracy tylnych kolumn Quadral i Onkyo (małe kolumny efektowe niemieckiego producenta najlepiej brzmią, jeśli są dosunięte do ścian – obszerniej promieniują poszczególne dźwięki dzięki odbiciom). TX-NR414 dobrze poradził sobie z napędzeniem zestawu kolumn Quintas 6000 niemieckiej marki Quadral. Prawdę mówiąc, nie spodziewałem się po tym zestawie aż tak dobrej synergii, zwłaszcza w basie, gdzie potężne tąpnięcia i bardzo nisko schodzące dźwięki od początku do końca były trzymane w ryzach. Naturalnie zespoły głośnikowe Quadral nie są trudnym partnerem dla wzmacniaczy ze względu na wystarczająca skuteczność. Jednak sam fakt, że TX-NR414 poradził sobie z dostarczeniem odpowiednich dawek prądu łącznie czterem papierowym 200mm stożkom basowym zainstalowanym w kolumnach podłogowych zasługuje na szczególna pochwałę. Niskim tonom odpowiedniego tempa dotrzymywała barwna i równie szybka średnica, choć niemieckie kolumny dodały do brzmienia szczyptę ciepła, sprawiając, że całość przekazu była okraszona przyjemną w odbiorze, dosyć miękką prezentacją. Próba z wielokanałowa muzyka w DTS z krążka DVD wypadła równie przekonująco – jedna z najlepszych dźwiękowych realizacji, a mianowicie koncert Jana Michaela Jarre’a z Chin, potwierdziła klasę, z jaką Onkyo radził sobie z kreowaniem przestrzeni. Mimo, że amplituner ten nie posiada prestiżowego certyfikatu THX, to wyjątkowo skrupulatnie odtwarzał tę doskonale zrealizowana wielokanałową ścieżkę. Poszczególne dźwięki, a na tej płycie jest ich przecież mnóstwo, cechowały się dobrym timingiem i odpowiednia wyrazistością, zwłaszcza w zakresie wysokich tonów, gdzie w przypadku odtwarzanego materiału rozdzielczy i selektywny przekaz okazał się kluczowy. Naturalnie olbrzymie skoki dynamiki w skali makro, a więc momenty w których orkiestra towarzysząca odgrywała najgłośniejsze partie przeplatane z subsonicznym brzmieniem syntezatorów, nie były już odtwarzane z taką potęgą, jakiej można doświadczyć dzięki dużo droższym amplitunerom. Ale muszę przyznać, że Onkyo nie pozostawił zbyt wielkiego niedosytu, jeśli chodzi o porównanie z takimi konstrukcjami, jak Denon AVR-1912 czy też Yamaha RX-V671.



Na dobry początek


TX-NR414 jest tanim, ale i dobrze brzmiącym amplitunerem, mogącym zaspokoić potrzeby mniej wymagających miłośników kina w domu . Do jego zalet niewątpliwie można zaliczyć łatwość obsługi, która dla wielu okaże się wręcz intuicyjna. Kilka nowinek technicznych, jak funkcja Hybrid Standby, czy też InstaPrevue, wyraźnie zwiększa komfort użytkowania tego niedrogiego amplitunera w porównaniu z konkurencyjnym Denon AVR-1912 czy też Yamaha RX-V671. Z kolei brak procesora wideo na pokładzie Onkyo, jakim dysponuje chociażby Yamaha, wcale nie jest tak uciążliwy, biorąc pod uwagę mniej rozbudowane instalacje, do jakich dedykowany jest ten model. Onkyo nie posiada również systemu automatycznej kalibracji, jak chociażby konkurencyjny Denon czy droższe modele Onkyo, jednak obsługa poszczególnych ustawień wydaje się dziecinnie prosta i nie zajmuje zbyt wiele czasu. Moc 130W na kanał jest wystarczając, aby prawidłowo napędzać kolumny o przeciętnej efektywności, należy jednak pamiętać, że wiele będzie zależało od jakości samych kolumn.


Okazuje się, że te bardziej dopracowane zespoły głośnikowe, jak Quadral Quintas 6000, pozwalają unieść się na wyżyny tej najnowszej konstrukcji w katalogu Japończyków i zaprezentować atrakcyjne i wciągające brzmienie, a to dla wielu osób wciąż jest głównym kryterium wyboru.

                                                               

kino domowe hi-fi