Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Onkyo TX-8050 „Najlepszy Zakup” w Hi-Fi Choice 7-8/2012 07-09-2012

W 7-8 tegorocznym numerze polskiej wersji Hi-Fi Choice znalazł się test sieciowego amplitunera stereo model TX-8050. Dzięki bogactwu dobrze zaimplementowanych opcji streamingowych i okazyjnej wycenie w stosunku do możliwości, amplituner zdobył wyróżnienie „Najlepszy Zakup”.



„Jakość dźwięku



Odsłuchy muzyczne przeprowadziłem przy włączonym trybie Pure Direct, wykorzystując funkcję DLNA w połączeniu z kilkoma różnymi serwerami. Najpierw jednak ustaliłem punkt odniesienia, wykorzystując standardowe analogowe i cyfrowe złącza oraz średniej klasy odtwarzacz CD. Do testów wybrałem przedostatnią część VIII Symfonii Mahlera (Symfonia tysiąca) w wykonaniu orkiestry pod batutą sir Colina Davisa. Utwór ten charakteryzuje się ciekawym połączeniem męskich i żeńskich solowych głosów oraz całego chóru, i w wyrazisty sposób prezentuje kontrasty między nimi.


Dźwięk na złączu analogowym nieco rozczarował. Co prawda dość wiernie oddawał brzmienie wokali, ale brakowało nieco niskich tonów. Nie jest to nic zaskakującego w przypadku urządzenia z obwodami analogowymi wtłoczonymi pomiędzy elektroniczne komponenty. O wiele lepsze rezultaty uzyskałem, wykorzystując odtwarzacz CD jako zewnętrzny transport w połączeniu z wewnętrznym DAC-iem amplitunera.


I to właśnie był punkt odniesienia dla odtwarzanych strumieniowo za pośrednictwem serwera Illustrate Asset plików FLAC 16-bit/44,1 kHz. Efekt był zaskakująco zbliżony do jakości CD i jedyną różnicą była nieco mniej przekonująca scena dźwiękowa.


Większe różnice pojawiły się przy porównaniu wersji CD i strumieniowej utwory „Shine A Little Love” ELO z płyty „Discovery”, gdyż wersja strumieniowa okazała się dość szorstka w górze pasma. Wyglądało na to, że TX-8050 jest bardziej przekonujący w zakresie basu i przy reprodukowaniu wokali, podczas gdy wysokie tony mogą na dłuższą metę okazać się dość męczące. Słabiej mogą wypadać agresywnie (tzn. niedawno) masterowane nagrania. Tak było chociażby w przypadku „My Delerium” Ladyhawke. Nowoczesny pop zabrzmiał wprawdzie mocno, ale brzmienie wydawało się ostre i kruche. Z ciekawości odtworzyłem ten sam utwór na Spotify, ale wyraźne słyszalna kompresja sprawiła, że dźwięk nie robił najlepszego wrażenia.


Bardziej stonowane utwory, jak chociażby oryginalna wersja „All She Wants Is...” Duran Duran znacznie lepiej zaprezentowały możliwości TX-8050, zapewniająca czyste, dynamiczne i ekscytujące brzmienie.
Na koniec przesiadłem na stary serwer Squeezeboxa (7.6), który w trybie DLNA okazał się rewelacyjny. TX-8050 zabrzmiał optymalnie, a utwór „Ghost In The Attic” zostawił daleko w tyle Asseta i cyfrowo podłączonego Squeezboxa Touch. Nagle zniknęła chropowatość wysokich tonów, a w ogóle prezentacja nabrała niemal analogowego charakteru. Odczucia te potwierdziły się, kiedy wróciłem do wcześniejszych utworów testowych. Jestem gorliwym wyznawcą teorii, że każdy serwer brzmi inaczej, a ten pokazał, na co staćTX-8050.


Podsumowanie

 
Dobra jakość wykonania, duża elastyczność i bogactwo opcji plus bardzo dobre brzmienie. Jeśli ktoś szuka prostego stereofonicznego amplitunera z obsługą streamingu, Onkyo TX-8050 z pewnością jest wart zainteresowania. Patrick Cleasby.”

kino domowe hi-fi