Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Onkyo TX-8050 i C-7030 „Najlepszy Zakup” w Hi-Fi Choice 9/2011 26-09-2011

W dziewiątym tegorocznym polskojęzycznym numerze HiFi Choice znalazł się test systemu stereo Onkyo składającego się z amplitunera TX-8050 i odtwarzacza C-7030. Dzięki ponadprzeciętnym właściwościom użytkowym urządzenia zdobyły wyróżnienie „Najlepszy Zakup”.
 




„Wydajny wzmacniacz

Onkyo TX-8050 nie jest cherlawy, o czym świadczy maksymalny pobór prądu w okolicach 295W, a także solidny transformator i stopnie końcowe pracujące w szerokim paśmie częstotliwości, zbudowane w technologii WRAT (Wide Range Amplifier Technology), dysponujące mocy 130W na kanał. Możemy zatem oczekiwać, że Onkyo nie tylko będzie wydajny we współpracy nawet z trudnymi do napędzenia 4-omowymi zespołami głośnikowymi, ale stanie się gwarantem silnych wrażeń związanych z dynamiką i poziomami głośności. Wewnątrz znalazły się duże kondensatory filtrujące pochodzące od renomowanego producenta Nichicon oraz procesor DSP TI Areus Chip DA830. Ten dwukanałowy amplituner posiada zdublowane stereofoniczne końcówki mocy, a to oznacza, że możemy nim nagłośnić równolegle dwa pomieszczenia z jednego źródła sygnału. Ale to nie koniec atrakcji. Dzięki dodatkowym wyjściom przedwzmacniacza możemy go połączyć z zewnętrzną stereofoniczną końcówką mocy, jak również pokusić się o zupełnie niezależne nagłośnienie drugiej strefy, korzystając równolegle z innego źródła dźwięku podłączonego do wejść sygnałowych tylnego panelu. A skoro już o nim mowa, to jest on wyjątkowo bogato wyposażony – mamy tu do dyspozycji nie tylko po dwa wejścia cyfrowe optyczne i koaksjalne, ale również sześć analogowych wejść stereo, w tym pętlę gramofonową i jeszcze jedną parę analogowych wejść Phono obsługujących gramofony z wkładka MM. Sygnał wideo jest obsługiwany poprzez wejścia i wyjścia kompozytowe. Nie zbrakło również wejścia Ethernet. TX-8050 może odtwarzać muzykę z dysków twardych wpiętych w domową sieć. Tradycynie też, jak we wszystkich nowszych modelach Onkyo, producent umieścił port uniwersalny współpracujący ze stacją dokującą do iPoda/iPhone’a czy cyfrowym tunerem DAB UP-DT1. Z kolei na panelu przednim znajduje się port USB umożliwiający sterowanie bezpośrednio podpiętym iPodem czy iPhone’em oraz umożliwiające bezprzewodowe połączenie WLAN.









Brzmienie z odtwarzaczem CD

Testowany przez nas zestaw stereo dzielnie radził sobie z dosyć skomplikowanym materiałem muzycznym z elementami elektroniki. Płyta „Tubular Bells 2003” została odtworzona przez Onkyo z siłą adekwatną do wymagających do partii dźwiękowych, w których mocno dawały o sobie znać nagłe spiętrzenia i skoki głośności. TX-8050 lubi dynamiczną muzykę i z jej odtwarzaniem radzi sobie nadzwyczaj dobrze, aczkolwiek czasami brakowało nam nieco polotu i finezji, zwłaszcza podczas odtwarzania instrumentów akustycznych – gitara akustyczna brzmiała nieco chłodno, a wybrzmienia jej strun wygasały zbyt szybko. Za to w takich momentach, jak potężny atak basu w utworze „Ghost Bells” TX-8050 spisał się na medal, nieustannie kontrolując najniższy zakres pasma akustycznego. Z kolei przestrzeń uznaliśmy za dobrze uporządkowaną – mimo że źródła nie zostały przedstawione w takich rozmiarach, jak podczas odsłuchu C-7030 z dwukrotnie droższą konstrukcją S1 włoskiej marki Goldenote, to mimo wszystko w zestawieniu z TX-8050 poszczególne źródła pozorne znalazły się w ściśle określonych miejscach, z pożądaną ilością miejsca wokół siebie, bez ścisku i niepotrzebnego natłoku. Ta próba i porównanie uzmysłowiły nam, jaki potencjał drzemie w odtwarzaczu C-7030, ponieważ bez żadnych kompleksów mógł on zagrać w zestawieniu ze znakomitym wzmacniaczem klasy średniej, zresztą niegdyś wysoko przez nas ocenionym. Wracając jednak do TX-8050, to choć okazał się on nieco powściągliwy w budowie głębokości sceny dźwiękowej – chodzi nam o tu przede wszystkim o naturalne zróżnicowanie wielkości poszczególnych źródeł pozornych – to porządek i ład na scenie, jaki zaprezentował, okazał się w zupełności satysfakcjonujący, Ekspresja, jaką zaprezentował ten dwukanałowy ampli tuner, dowodzi, że jest to wzmacniacz lubiący mocny rockowy materiał muzyczny, czego przykładem może być brawurowo odtworzona płyta zespołu „Muse”. Utwór „Uprising” otwierający album The Resistance” został przekazany z precyzją i dynamika godną najlepszych urządzeń w tej klasie cenowej. Nagłe i zwinne ataki perkusji i energiczne riffy gitarowe – oto klimaty, które Onkyo lubi najbardziej. Nieco spokojniejszy utwór „Unidisclosed Desires” zabrzmiał równie dobrze, z silna basową podstawą i wokalem Matthew Bellam’ego, który został wysunięty nieco przed linię kolumn, potęgując tym samym wrażenie sporej głębi sceny tego numeru.

Stereofoniczny system Onkyo oferuje aż trzy rodzaje transmisji dźwięku między odtwarzaczem CD a amplitunerem. Dwie pierwsze, cyfrowe, przy wykorzystaniu gniazda optycznego i koaksjalnego utwierdziły nas w przekonaniu, jak dobrym analogowym torem dysponuje C-7030 – przewaga nad transmisją cyfrową polegała przede wszystkim na lepszym przekazie subtelnych detali, które nieco nam umykały, gdy przełączaliśmy źródło z powrotem na tor cyfrowy. „Sunday” z płyty „Heathen” Davida Bowie pełny był takich smaczków, zwłaszcza w zakresie wysokotonowym i, jak się okazało, w tym wypadku analogowa transmisja zdecydowanie lepiej służyła temu utworowi niż cyfrowa. Nieco inaczej spojrzeliśmy na tę zależność, gdy do głosu doszedł nomen omen ognisty utwór „Slow Burn” – kipiące dynamiką partie gitarowe i rytmika zostały przekazane cyfrowym torem nie gorzej niż w przypadku transmisji analogowej, ale tym razem brakowało nam nieco otwartości w średnicy. Wniosek z tego płynie jeden – jeśli korzystacie z co najmniej przyzwoitego odtwarzacza CD, z pewnością jego wyjściowy tor analogowy sprawdzi się lepiej niż układ przetwarzania cyfrowego w amplitunerze.
 
 
 
Muzyka z plików
                                                    
Onkyo TX-8050, dzięki swojej wszechstronności, nie gorszej zresztą od swoich wielokanałowych braci, jako urządzenie dekodujące i konwertujące muzykę pochodzącą ze strumienia danych wypadł całkiem przekonywująco. Powszechnie wiadomo, że jakość internetowego radia zależy głównie od sygnału nadawczego poszczególnych stacji. Szybkość transmisji bitw 128kb/s zapewnia już całkiem przyzwoitą jakość dźwięku, co potwierdził testowany amplituner. Każda stacja radia internetowego o bitrate wyższym niż 128kb/s brzmiała wyraźnie lepiej, ale żeby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek w postaci przerw w emisji musimy dysponować odpowiednio szybkim łączem internetowym. Z kolei pliki w bezstratnym formacie FLAC przesyłane z komputera do TX-8050 okazały się osiągać jakość porównywalną z krążkiem CD, zwłaszcza pod względem rozciągnięcia sceny muzycznej i precyzji rozmieszczenia źródeł pozornych. Sytuacja miała się nieco inaczej pod względem barwy, która naszym zdaniem robiła wrażenie nieco zubożonej w bezpośrednim porównaniu z tym samym utworem odtwarzanym z CD. Jeśli chodzi o pliki muzyczne odtwarzane z przenośnych pamięci poprzez port USB, to w porównaniu z CD brakowało nam nieco plastyczności w średnicy i blasku w zakresie najwyższych tonów. Jednak do dynamiki nie mieliśmy już najmniejszych zastrzeżeń. TX-8050 czyta również bezstratne pliki FLAC i WAV z przenośnej pamięci, co jest wspaniałe, bo nie trzeba go wtedy łączyć z żadnym zewnętrznym źródłem sygnału.

Testowany zestaw oprócz podstawowych funkcji, jakie powinien oferować tego typu system stereo, spełnia jeszcze inne kryteria zwiększające jeszcze jego użyteczność, jak możliwość przetwarzania cyfrowego strumienia danych z komputera czy też sieci internetowej, dzięki którym możemy uznać go za w pełni nowoczesny produkt dostosowany do wymagań współczesnych, zwłaszcza młodych odbiorców.      
kino domowe hi-fi