Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Onkyo CS-555 test w Hi-Fi Choice 1/2013 23-01-2013

„Dobre wykonanie, prosta obsługa, wyjście dla aktywnego subwoofera. Satysfakcjonujące brzmienie, kolumny potrafią „zniknąć” z pomieszczenia odsłuchowego.”


W pierwszym tegorocznym numerze polskojęzycznego wydania „Hi-Fi Choice” znalazł się bardzo dobry test mini wieży Onkyo CS-555. Zestaw został określony jako „najbardziej dopracowany konstrukcyjnie i brzmieniowo minisystem stereo Onkyo. Za niewielkie pieniądze otrzymujemy schludnie wykonany, minimalistyczny zestaw z wielkim sercem do grania.”

 


     
Mały tuning


Muszę przyznać, że zawsze świerzbiła mnie ręka, by poprawić brzmienie nawet tego typu systemów. Podam kilka wskazówek, jak można znacznie wpłynąć na walory dźwiękowe zestawu Onkyo (ale także innych podobnych systemów hi-fi) bez odkręcenia choćby jednej śrubki i grzebania w środku. Tak jak podkreśliłem na początku, mimo relatywnie niskiej ceny tego systemu, producent użył do jego budowy naprawdę przyzwoitych elementów, więc miłośnicy tuningu, nie będą mieli zbyt dużego pola manewru. Zwłaszcza że zawsze trzeba brać pod uwagę stosunek poniesionych kosztów do uzyskanych efektów. Moim zdaniem niewiele trzeba, żeby Onkyo zagrało jeszcze lepiej. Prostym, ale bardzo skutecznym „tuningiem” jest wymiana fabrycznego okablowania łączącego kolumny ze wzmacniaczem, jak również sieciówki dostarczającej do jednostki systemowej 230V z gniazdka w ścianie. Te dwa proste zabiegi zauważalnie wpływają na jakość brzmienia systemu.


Jeśli chodzi o przewody głośnikowe, to dołączone do zestawu kabelki o niezbyt dużym przekroju poprzecznym zastąpiłem tanim Black Rhodium AST 75 (dawny Sonic Link) – naturalnie można też użyć innych przewodów za podobne pieniądze, a efekt będzie na pewno lepszy niż z okablowaniem fabrycznym. Z wymianą kabla sieciowego nie można specjalnie poszaleć, ponieważ gniazdo zastosowane w tym systemie Onkyo to tzw. dwupinowa ósemka, a nie powszechnie stosowany IEC. W miejsce fabrycznego „sznurka” użyłem znakomitej sieciówki marki Oyaide L/i15. W porównaniu z fabrycznym zestawieniem skala zmian był zaskakująca – poprawa brzmienia nastąpiła pod każdym względem. A to dowodzi, że zarówno elektronika, jak i kolumny mają większy potencjał, niż można by się tego spodziewać po takim mini systemie hi-fi.


Brzmienie jak z obrazka


To zadziwiające, że w przypadku tak niedużego i niedrogiego zestawu stereo jego kolumny mają umiejętność „znikania” z pomieszczenia, co jest cechą dużo droższych konstrukcji. Te niewielkie monitory bez wysiłku budują stereofoniczny obraz dźwiękowy, a wielkość źródeł pozornych daje poczucie, że ma się do czynienia ze znacznie większymi kolumnami Ich umiejętność „znikania” dodatkowo potęguje efekt pozostawania sam na sam z muzyką. Podczas testów korzystałem z podstawek pod monitory, ale też ustawiałem monitory na drewnianej komodzie. Oczywiście lepsze właściwości soniczne kolumny pokazywały, gdy były ustawione na specjalnych podstawkach, ale nie najgorzej radziły sobie również na komodzie. W tym drugim wariancie ustawienia sprzymierzeńcem okazał się bas-reflex dmuchający do tyłu – ze względu na bliskość ścian bas został ładnie dociążony, przez co brzmienie stało się bardziej obfite. Z kolei na podstawkach znacznej poprawie uległa przestrzeń, bo źródła pozorne nabrały ostrości i scena dźwiękowa zyskała na oddechu. Dla miłośników niskich tonów producent przewidział opcję  aktywnym subwooferem, ponieważ z tyłu znajduje się wyjście niskopoziomowe. Tak więc gdy ktoś będzie miał ochotę nagłośnić znacznie większe pomieszczenie niż to do jakich przeznaczony jest system Onkyo, może wykorzystać aktywny subwoofer, który dopełni brzmienie w zakresie niskich tonów i sprawi, że dźwięk nie będzie zbyt lekki i pozbawiony solidnej podstawy basowej. Tak czy inaczej, w mniejszych pomieszczeniach – do 18 metrów kwadratowych – spokojnie możemy zrezygnować z aktywnej jednostki niskotonowej. Onkyo bazuje bowiem również na układzie wzmacniającym pasmo basu – oprócz regulacji tonów wysokich i niskich można niezależnie skorzystać z funkcji służącej podbiciu tylko najniższego zakresu częstotliwości. Dźwięk nabierze wówczas masy i stanie się bardziej efektowny, ale coś za coś – odbędzie się to kosztem precyzji.


Małe, a fajne


Niewielkie dwudrożne kolumny wchodzące w skład zestawu CS-555 radzą sobie bardzo dobrze zarówno współpracując ze wzmacniaczem stereo zainstalowanym w jednostce systemowej, jak również z innymi wzmacniaczami – sprawdziłem je w połączeniu z włoską integrą Goldenote S1. Naturalnie w związku z pewnymi ograniczeniami tego typu kolumn w basie nie mogłem sobie pozwolić na w pełni komfortowy odsłuch klasyki, a zwłaszcza większych składów symfonicznych oraz muzyki instrumentalnej bogatej w najniższe składowe pasma, ale kameralny jazz, pop, a nawet wszelkie odmiany rocka wypadły bardzo dobrze. Niedostatki w basie można zrekompensować, korzystając z subwoofera, co naturalnie wiąże się z dodatkowymi kosztami, ale z drugiej strony, sprawi, że chęć zakupu większych kolumn minie szybciej, niż można by się spodziewać. Małe monitory nad dużymi podłogówkami mają bowiem tę przewagę, że można je postawić praktycznie wszędzie i nie są one tak czułe na interakcje z pomieszczeniem. Miękkie kopułki użyte w monitorach Onkyo potrafią zabrzmieć rozdzielczo, ale i z agresją, co bywa pożądane, jeśli ktoś lubi ostrą muzykę rockową. Górny zakres pasma został jednak płynnie zestrojony ze średnicą i w przypadku Onkyo efekt góry dominującej nad pozostałymi zakresami nie występuje – równowaga tonalna jest tylko nieznacznie przesunięta w górę. Atutem systemu Onkyo wydaje się środkowy zakres pasma – wokale artystów i barwa instrumentów, zwłaszcza dętych artystów i barwa instrumentów, zwłaszcza dętych i strunowych, prezentuje znacznie wyższy poziom niż ten, do jakiego przywykłem, słuchając podobnych systemów.


Jeśli zatem szukacie minimalistycznego zestawu stereo, niezbyt drogiego, ale zapewniającego satysfakcjonujący dźwięk w pomieszczeniach do 18 metrów kwadratowych, to warto wciągnąć na listę odsłuchową właśnie Onkyo CS-555. Jest to atrakcyjnie wyceniony zestaw, w  którym zarówno elektronika, jak i kolumny pod wieloma względami pozytywnie Was zaskoczą.                  


 

kino domowe hi-fi