Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Onkyo C-N7050 „Najlepszy Zakup” w Hi-Fi Choice 12/2014 15-12-2014

W grudniowym „Hi-Fi Choice” znajduje się bardzo przychylny test sieciowego odtwarzacza CD. Urządzenie chwalone jest za: „Brzmienie plastyczne, gęste, detaliczne i rozdzielcze, z analogową gładkością. Intuicyjne menu i łatwa konfiguracja z domową siecią.”      

„Odsłuch

Będąc bardzo ciekawym, jak ten tani odtwarzacz Onkyo poradzi sobie z reprodukcją dźwięku w DSD, od razu przystąpiłem do odsłuchu kilku utworów, które mogłem pobrać za darmo między innymi ze strony 2L The Nordic Sound. Przeprowadziłem dwie próby odsłuchowe, z których pierwsza dotyczyła bezpośredniego odczytu muzyki z zewnętrznego dysku twardego podpiętego do USB, natomiast druga polegała już na wykorzystaniu oprogramowania Audiogate 3 do przesyłu strumienia audio z komputera przez domową sieć do odtwarzacza sieciowego Onkyo. W obydwu tych przypadkach uderzająca była wysoka jakość odtwarzanej muzyki, a były to głównie gatunki z pogranicza klasyki i muzyki instrumentalnej. Właściwe to nie spodziewałem się, że tak tani odtwarzacz, jak testowany model Onkyo, będzie w stanie przekazać muzykę do wzmacniacza z takim samym analogowym namaszczeniem, z jakim do tej pory miałem styczność przede wszystkim w przypadku odsłuchu gramofonów. Jeśli kogoś irytują charakterystyczne trzaski z czarnych płyt (tyczy się to głównie tanich gramofonów), proponuję posłuchać muzyki w DSD, a zrozumiecie, o co mi chodzi. Przykładowo muzyka z albumu „Bach Collegium Japan Suzuki Cantatas SACD 43” dostępnego w DSD 2.8 MHz 1 bit DSF zabrzmiała tak gładko, plastycznie i barwnie, że dosłownie mnie zatkało. Naturalnie te nieporównywalnie droższe odtwarzacze sieciowe, jak chociażby testowany niedawno na łamach naszego pisma Lumin T1, oferują znacznie wyższą jakość brzmienia. Jednak jeśli Onkyo C-N7050 porównamy do klasycznych odtwarzaczy CD, nawet tych znacznie droższych niż budżetowe, to okaże się, że jakość dźwięku strumieniowana w DSD z plików DSF i DFF przewyższa to, co można uzyskać za pośrednictwem materiału odtwarzanego z poczciwego krążka CD. To, co mnie najbardziej uderzyło podczas odsłuchu wyżej wymienionego albumu, to przede wszystkim niesamowita integralność w całym paśmie – ma się wrażenie, że muzyka płynie jako jednorodna materia osiągająca poziom absolutnie niespotykany w przypadku płyt CD czy też plików FLAC bądź WAV. Naturalnie jeśli rozpatrzymy to wszystko w skali bezwzględnej, to ostateczny wynik zależny będzie już nie tylko od samego formatu plików muzycznych, ale przede wszystkim od jakości konstrukcji samego odtwarzacza sieciowego – jak wiadomo Onkyo nie kosztuje tyle, co na przykład Lumin T1 (15500zł) i na pewno pod wieloma względami mu nie dorównuje. Jednak jeśli posłuchamy za pośrednictwem Onkyo płyt CD, plików FLAC i WAV, i porównamy je z tymi w DSD, to okaże się, że te ostatnie brzmią  po prostu najlepiej. Jeśli tak tani odtwarzacz sieciowy udowadnia wyższość brzmienia muzyki odtwarzanej w DSD nad tą z CD czy FLAC oraz WAV, to jest coś na rzeczy i nie należy tego lekceważyć, co też Onkyo uczyniło, wypuszczając na rynek pierwszy w ofercie sieciowy odtwarzacz będący hybrydą z CD.
 


Wracając do brzmienia w DSD, to muszę przyznać, że oprócz wspomnianej przeze mnie jednorodności, integralności brzmienia w całym paśmie bardzo urzekł mnie również zakres wysokich tonów, prezentujący jakość z jaką miałem styczność za pośrednictwem naprawdę znakomitych odtwarzaczy CD za niemałe pieniądze. Wysokie tony zabrzmiały tak, jakby zostały doskonale wkomponowane i połączone z niżej położoną średnicą. Charakter wysokich tonów w dużej mierze przypominał mi też to, z czym miałem niejednokrotnie do czynienia podczas odsłuchu muzyki z nieśmiertelnych czarnych krążków – w przekazie nie było jakichkolwiek cyfrowych naleciałości i brudów, które w przypadku tanich konstrukcji CD objawiały się nieprzyjemną agresją, niemającą niż wspólnego z analogową plastyką, jakiej można było doświadczyć chociażby za pośrednictwem niedrogich gramofonów.
 


Jeśli chodzi o odtwarzanie muzyki z krążków CD, to muszę przyznać, że Onkyo ponownie mnie zaskoczyło. O ile wysokie tony i średnica prezentowały wysoki poziom, z jakim często spotykałem się w przypadku konstrukcji CD z podobnego przedziału cenowego, o tyle zakres niskich tonów zaimponował mi nie tylko znakomitą odpowiedzią impulsową, ale przede wszystkim rzadko spotykaną w odtwarzaczu CD w tej cenie różnorodnością i plastyką. Słuchając nowego albumu zespołu U2 oraz świetnie brzmiącego utworu „Sleep Like A Baby Tonight”, zaskoczył mnie zakres niskich tonów, ponieważ wcześniej tę samą płytę odsłuchałem w całości za pośrednictwem odtwarzacza Ayon CD-1 sx. Jeszcze inaczej ten sam utwór zabrzmiał z pliku FLAC, zdecydowanie lepiej prezentując się pod względem rozdzielczości, zwłaszcza w zakresie wysokich tonów. Usłyszałem więcej detali, a dźwięk wydawał się swobodniejszy. Również pod względem prezentacji przestrzeni Onkyo C-N7050 spisał się bez zarzutu – źródła pozorne były kreślone z ostrością pozwalającą na ich bezproblemową lokalizację, nie tylko na pierwszym planie, ale też na tych dalszych. Z kolei muzyka odtwarzana w formacie DSD charakteryzowała się czarnym tłem, dzięki czemu poszczególne nagrania, nawet te z bogatą fakturą brzmieniową, prezentowały się ponadprzeciętnie detalicznie i okazały się zdecydowanie bardziej czytelne niż to, czego mogłem doświadczyć za pośrednictwem muzyki odtwarzanej z krążka CD.

Podsumowanie

Onkyo C-N7050 jest o tyle ciekawą konstrukcją, że daje użytkownikowi możliwość zaznajomienia się z jakością, jaką oferuje format DSD i porównanie go za pomocą jednego urządzenia z brzmieniem z plików FLAC i WAV oraz CD. I co najważniejsze – za niewielką kwotę. Onkyo jest na tyle dobrze wyposażony, że oferuje nie tylko streaming muzyki poprzez złącza Ethernet (może też łączyć się z innymi przenośnymi urządzeniami przy wykorzystaniu routera Wi-Fi), ale również format DSD można odtwarzać bezpośrednio z dysku twardego podpiętego do wejścia USB, co jest dużym udogodnieniem. Onkyo, tak jak wszystkie urządzenia tej japońskiej marki, jest bardzo intuicyjny w obsłudze, a jego interfejs skonstruowano tak, aby nie stwarzał najmniejszych problemów. Dźwięk, jaki oferuje ten sieciowy odtwarzacz, zasługuje na wysokie noty, nawet jeśli rozpatrywać go tylko pod kątem brzmienia CD. Jednak dzięki jego funkcjonalności przyszły użytkownik ma wielką okazję zaznajomić się z brzmieniem w formacie DSD i poczuć jego analogową jakość, znacznie przewyższającą to, co oferuje poczciwy odtwarzacz CD. Dzięki niepodważalnej przewadze brzmienia formatu DSD nad tym reprodukowanym z płyt CD takie sieciowe odtwarzacze za stosunkowo niewielkie pieniądze mogą stać się w przyszłości poważnym konkurentem nawet dla tych najbardziej zaawansowanych konstrukcji wśród odtwarzaczy CD.

kino domowe hi-fi