Pracujemy od poniedziałku do piątku
w godz: 8:30 - 17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Onkyo A-9070 „Najlepszy Zakup” w Hi-Fi Choice 1/2012 25-01-2012

W pierwszym tegorocznym numerze Hi-Fi Choice znalazł się test stereofonicznego wzmacniacza Onkyo model A-9070. Urządzenie zostało bardzo przychylnie przyjęte przez redaktorów i zdobyło wyróżnienie „Najlepszy zakup”.


W teście czytamy:


Stabilny i wyrafinowany

„Po ostatnich testach elektroniki Onkyo – preampu P-3000R, końcówki mocy M-5000R i odtwarzacza C-7000R – mój apetyt tylko się zaostrzył. Jeśli chodzi o konfigurację toru stereo, to zdecydowałem się pójść na całość i oprócz testowanego nowego odtwarzacza Onkyo C-7070 zastosowałem znacznie droższe źródło cyfrowe, a mianowicie bardzo ceniony przeze mnie CD-07s Ayona. Pomyślałem, że lampowe stopnie wyjściowe i świetnie dopracowany układ analogowy tego odtwarzacza z pewnością pomogą mi wycisnąć z A-9070 maksimum możliwości i przekonać się, co tak naprawdę potrafi ten pancerny „japończyk”. Z kolei jako końcowe ogniwo toru audio zastosowałem świetne moim zdaniem kolumny Tannoy Revolution Signature DC6T na przemian ze skandynawskimi Dynaudio Excite X32. Jeśli chodzi o okablowanie, to wybrałem jedne z najlepszych niedrogich, ale szybkich DNM Stereo Solid Core Precision oraz testowane ostatnio przewody marki QuistCable, a mianowicie LSC B. Obydwa odtwarzacze CD łączyłem na przemian za pomocą interkonektów QuistCable ICD oraz Acrolink 6N-A2050II.

 

Muszę przyznać, że nie spodziewałem się tak wyrafinowanego brzmienia po A-9070, zwłaszcza po ostatnich doświadczeniach ze znakomitym wzmacniaczem Hegel H70. Okazuje się, że dysponujący dużą mocą Onkyo potrafi również pokazać muzykę od delikatniejszej strony, skupiając się na detalach i szczegółach. Spokojny repertuar z udziałem pojedynczych instrumentów lub małych składów, jak choćby album „Masterpiece” Mario Suzukiego z gitarą akustyczną czy też płyta „Spark Of Life” skandynawskiej formacji „Ab Und Zu” z cudownym wokalem Anne-Marie GiØrtz i pięknie brzmiącymi naturalnymi instrumentami, od razu pokazał możliwości A-9070 w operowaniu dynamiką w skali mikro – wybrzmienia strun gitary czy też instrumentów smyczkowych były wyraźnie różnicowane. Na albumie „Spark Of Life” znalazł się jednak utwór zmuszający zarówno wzmacniacz, jak i kolumny do wytężonej pracy w paśmie niskich tonów. Mowa o hipnotycznym, ale też uspokajającym lepiej niż zioła numerze „The Looser”. Mniej więcej w połowie, po nużącym początku wchodzi silna i rozciągnięta sekcja basowa, powodująca wibracje fotela, dająca fizycznie odczuć potęgę niskich tonów. A-9070 zachował znakomitą kontrolę, a jednocześnie nie odfiltrował brzmienia z barwy czy też słodyczy wokalu Anne-Marie GiØrtz. Niskie tony bezbłędnie wygasały i narastały niezależnie od tego, czy odsłuch przeprowadzałem z wymagającymi Dynaudio Excite X32, czy też wysokoefektywnymi i cudownie przestrzennymi Tannoyami.


Dynamicznie, ale z rozwagą

 

Spora moc, jaką dysponuje A-9070, dawała się we znaki z każdym kolejnym odtwarzanym utworem. Onkyo nie jest bezwzględnym zabijaką, a raczej dojrzałym emocjonalnie osobnikiem, potrafiącym spojrzeć na rzeczywistość z dystansem, a kiedy trzeba, pokazać siłę i pazur. To bardzo dobra cecha – jeśli wzmacniacz dysponuje sporą mocą, a jednocześnie potrafi ją okiełznać i przekazać do kolumn takie dawki prądu, jakich potrzebują w danej chwili. Jeśli chodzi o bas, to Hegel H70 okazał się jednak lepszy, ale w pomieszczeniach o większej kubaturze i/lub z kolumnami o niskiej efektywności zabraknie mocy. Rozwiązaniem może być albo mocniejsza wersja Hegla, np. H100 lub H200, albo właśnie Onkyo A-9070, który jest wzmacniaczem praktycznie „nie do zarżnięcia” – można go podłączyć do wymagających kolumn i bez problemu nagłośnić spore pomieszczenie bez utraty głębi i kontroli basu oraz obszernej sceny ze źródłami dźwięku zbliżonymi do ich naturalnych odpowiedników.


Łącząc A-9070 z tanim odtwarzaczem DVD czy CD, przekonałem się również, że tor analogowy i przetworniki cyfrowo-analogowe wzmacniacza dobrze wywiązują się z powierzonych im zadań. Ze źródłem za przysłowiowe grosze można uzyskać całkiem przyzwoite brzmienie, na pewno o niebo lepsze niż za pośrednictwem standardowych dla tego typu budżetowych urządzeń analogowych układów wyjściowych. Przedwzmacniacz gramofonowy jaki znalazł się na pokładzie A-9070, radził sobie równie dobrze – brzmienie z gramofonem Music Hall mmf 2.2wh wyposażonym we wkładkę typu MM z igłą eliptyczną w wielu aspektach dorównywało temu, co udało się uzyskać z oddzielnym przedwzmacniaczem gramofonowym Cambridge Audio Azur 540P. Naprawdę niewielkie różnice (dotyczące głównie barwy) pokazały przewagę systemu z oddzielnym przedwzmacniaczem, ale i tak Onkyo zaoferowało homogeniczny przekaz ze świetnym timingiem i rozłożystą przestrzenią oraz całkiem głęboką, czytelnie kreśloną sceną dźwiękową.

Dla każdego?

„Nie bój się kolego, Onkyo dla każdego!” Tak mogłoby pewnie brzmieć hasło reklamowe dotyczące A-9070, ale czy faktycznie oddawałoby istotę rzeczy? Taki spot w przypadku tak wyrafinowanego urządzenia mógłby po prostu zabrzmieć zbyt trywialnie i pewnie nie przyniósłby spodziewanego efektu. A-9070 to urządzenia dla klienta o wyrobionym guście muzycznym, wymagającego wzmacniacza dużego kalibru, a przy tym wyposażonego w liczne udogodnienia, pozwalającego łączyć go zarówno ze źródłami cyfrowymi, jak i gramofonami bez względu na zastosowany typ wkładki. Jeśli poważnie wracać na rynek hi-fi, to tylko w takim stylu.”
 

kino domowe hi-fi