Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Klipsch R-20B „Rekomendacja” Hi-Fi Choice 02/2015 11-02-2015

W drugim tegorocznym numerze miesięcznika Hi-Fi Choice znajduje się test soundbara firmy Klipsch modelu z serii „Reference” R-20B. Urządzenie, dzięki: estetycznemu wyglądowi, łatwości obsługi, dynamicznemu i przestrzennemu brzmieniu z masywnym basem, uzyskało wyróżnienie „Rekomendacja”

Energicznie i z polotem


Najnowszy soundbar z oferty Klipscha przypomina brzmienie zespołów głośnikowych tego amerykańskiego producenta. R-20B brzmi dobitnie, dosadnie i – co najważniejsze – wyraźnie. Soundbar Klipscha zapewnia sporą dawkę emocji, bo jego brzmienie w głównej mierze opiera się na energicznym przekazie w pełnym paśmie. Zakres wysokotonowy daje sporą dawkę emocji – detale brzmią wyraźnie, ale są przy tym delikatniejsze, co jest zasługą tekstylnej kopułki (Klipsch w przypadku tweeterów stosuje zwykle aluminium, kiedyś tytan). W zakresie wysokich tonów słychać gładkość i plastykę, ale są one jednocześnie równie energiczne jak w przypadku brzmienia tubowych przetworników instalowanych w klasycznych kolumnach. Średnie tony zostały płynnie zespolone z górnymi rejestrami, dzięki czemu wokale, a zwłaszcza dialogi brzmią w pełnej krasie – w zasadzie rzadko w przypadku soundbarów w tej cenie można spotkać się z tak otwarcie i bezpośrednio brzmiącymi dialogami. Jeśli zaś idzie o bas, to jego największą zaletą jest głębia oraz masywność dająca imponujące poczucie potęgi, zwłaszcza podczas głośnego odtwarzania koncertowych wydań na Blu-ray czy też filmów akcji. Soundbary z racji monolitycznej konstrukcji (wszystkie głośniki odpowiadające za stereofonię ulokowane są w listwie) nie zawsze są w stanie obszernie reprodukować scenę dźwiękową, tak jak to robią chociażby klasyczne zespołu głośnikowe. Niezależnie czy mamy do czynienia z kolumnami podłogowymi, czy podstawkowymi, zawsze możemy je rozsunąć na tyle szeroko, by dźwięki z większą łatwością uwalniały się od głośnikowych membran. Z kolei w przypadku soundbarów sprawa nie jest już taka prosta, bo z racji ich fizycznych ograniczeń w kwestii  rozstawu głośników lewego i prawego kanału (zwykle jest on za mały) stereofonia może tracić pod wieloma względami. Dlatego model R-20B, mimo, że posiada dosyć szeroko jak na soundbar rozstawione głośniki, należy umieścić w taki sposób, aby wzmocnić doznania związane z głębią i stereofonią. O ile najczęściej klasyczne zespoły głośnikowe staramy się trzymać jak najdalej od ścian, o tyle sąsiedztwo ściany dla soundbaru może okazać się zbawienne. Podczas testu wykonałem kilka sesji odsłuchowych z różnym ustawieniem i zdecydowanie najlepiej R-20B zabrzmiał powieszony na ścianie. Poza tym dzięki bezpośredniemu sąsiedztwu ściany nieznacznemu wzmocnieniu uległ wyższy zakres basu, który jest przecież reprodukowany przez małe polipropylenowe stożki – w efekcie niskie tony stały się bardziej jednolite i tak jak wcześniej przy ustawieniu na komodzie, gdzie wokół R-20B było więcej wolnego miejsca, brakowało mi nieco wypełnienia w górnym basie, tak po powieszeniu na ścianie bas wyraźnie się poprawił – zwłaszcza jeśli chodzi o jego płynne przejście z listwy na subwoofer. Muzyka akustyczna została przekazana wierniej i naturalniej, a wibrujące struny gitary akustycznej z koncertu Davida Giloura z DVD zatytułowanego po prostu „David Gilmour in Concert” zabrzmiały masywniej, energiczniej i z lepszym dociążeniem. Podczas odtwarzania filmów można również wykorzystać tryb 3D, mający na celu poprawę przestrzenności brzmienia. W zasadzie działa on tak, że stwarza dodatkowe tylne kanały, przez co pewne dźwięki, zwłaszcza podczas wartkich scen akcji, wydają się dobiegać do słuchacza z boku, potęgując tym samym doznania, jakbyśmy mieli do czynienia z dźwiękiem reprodukowanym przez wielokanałowy system głośnikowy. R-20B równie dobrze jak w połączeniu z odtwarzaczem Blu-ray sprawdził się podczas odtwarzania muzyki z wykorzystaniem bezprzewodowej technologii Bluetooth – pliki muzyczne odtwarzane ze smartfonu brzmiały nie gorzej od tej samej muzyki, jaką wcześniej słuchałem za pośrednictwem CD podpiętego do Klipscha.

Podsumowanie

Klipsch R-20B jest wyraźnym krokiem naprzód, przede wszystkim pod względem jakości brzmienia. Jest to pełnowartościowy soundbar, który zabrzmi lepiej od telewizora, a nawet pod pewnymi względami dorówna tańszym systemom wielokanałowym kina domowego. Klipsch oferuje dźwięk wciągający i angażujący. Jest dynamika, potężnie i głęboko brzmiący bas, co szczególnie pozytywnie zaskakuje, biorąc pod uwagę fakt, ile ten kompaktowy system zajmuje miejsca. Brak na pokładzie dekodera DTS nie jest szczególnie dotkliwy, bo dekodować ten format można przecież za pomocą odtwarzacza Blu-ray Disc i już zmiksowany do postaci dwukanałowej przesłać do R-20B za pośrednictwem analogowych wejść stereo. Poza tym Klipsch z pewnością wpadnie w oko minimalistom, szczególnie lubiącym się w małych, aczkolwiek ekspresyjnie brzmiących urządzeniach audio. A to jest zdecydowanie największa zaleta testowanego urządzenia ponieważ oferuje on wyjątkowo spektakularne brzmienie poparte dobrze zrównoważonym balansem tonalnym oraz rozdzielczością dźwięku na poziomie godnym najlepszych w tej klasie podobnych konstrukcji.


 

kino domowe hi-fi