Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Klipsch KMC 3 bardzo dobry test w Hi-Fi Choice 7-8/2013 01-08-2013

„Mały, zgrabny, wygodny w użyciu, oferujący brzmienie o zaskakującej skali – taki jest właśnie KMC 3”.

„PLUSY
Czyste, szczegółowe brzmienie, głęboki i masywny bas, czytelne tony średnie ładnie wypełniające miejsce między basem a wysokimi tonami bezproblemowa komunikacja poprzez Bluetooth.
 
MINUSY
Lekki niedosyt budzi szerokość i obszerność sceny stereo, co wynika z niewielkiego rozstawu stereo
 
OGÓŁEM
Jedno z najbardziej udanych tego typu urządzeń na rynku. W niewielkiej obudowie udało się umieścić trio głośnikowe dostarczające wielu emocji podczas odtwarzania muzyki.”
     


„ZASKAKUJĄCE BRZMIENIE !
 
Podczas prób z dźwiękiem przesyłanym czy to ze smartfonu, odtwarzacza MP3, czy playera CD uzyskałem wręcz spektakularne efekty brzmieniowe jak na tego typu urządzenie. Przyznam szczerze, że byłem tym kompletnie zaskoczony. Już od pierwszych taktów wydobywających się z KMC 3 oszołomiła mnie klarowność dźwięku oraz fakt, że brzmienie było bogate w wysokie tony, dzięki czemu nie było matowe, co ma miejsce w przypadku większości tanich zintegrowanych systemów głośnikowych, wyposażonych we własne wzmacniacze. Bez względu na to, po jaki gatunek muzyczny sięgałem, zawsze do moich uszu docierał dźwięk rozdzielczy i selektywny, zwłaszcza w górnych rejestrach pasma akustycznego przez co odtwarzana muzyka była szczegółowa i nie pozbawiona wystarczającej ilości informacji.
 
Dzięki temu talerze perkusyjne z odtwarzanych płyt australijskiej grupy AC/DC i przeróżne syntezatorowe detale z albumu „The Songs Of Distant Earth” Mike’a Oldfielda miały swoje miejsce w przestrzeni. Gdyby nie fakt, że miałem świadomość odsłuchu tej muzyki za pośrednictwem KMC 3, to w ślepym, teście nie wpadłbym na to, że mam do czynienia z urządzeniem tego typu, chociaż pewną wskazówką mogłyby być efekty przestrzenne. Praw fizyki nie da się oszukać, a KMC 3 ze względu na niewielki rozstaw głośników nie jest w stanie zbudować  tak obszernej sceny dźwiękowej z szeroko rozstawionymi źródłami pozornymi, jaką zapewniają przetworniki ustawione od siebie w znacznej odległości. Ale trudno to uznać za wadę, gdyż jest to wymuszone typem konstrukcji, a ponadto dźwięk i tak dość łatwo odrywa się od głośników , tworząc wrażenie, że scena jest znacznie szersza. Ponadto efekt ten ulega spotęgowaniu w słabo tłumionych, otwartych pomieszczeniach ze sporym pogłosem, jakich przecież jest większość ze względu na panujący styl w architekturze wnętrz.
 

Kolejną cechą, jaka wyróżnia KMC 3, jest bas – obfity, głęboko schodzący, ale też z ładną miękką barwą i bez silnych podbarwiających podbić. Klipsch oferuje otwarte brzmienie, bez braków w zakresie średnich tonów, więc odtwarzanym wokalom nie brakuje siły przebicia. Nie jest to co prawda poziom, jaki oferują osobne kolumny głośnikowe, ale mimo wszystko temu amerykańskiemu przenośnemu systemowi 2.1 trudno zarzucić niedostatki w zakresie średnicy. Oferuje on ładne, zrównoważone brzmienie z balansem tonalnym umożliwiającym wsłuchiwanie się w różne muzyczne detale, bez zakłócania innych poprzez nienaturalnie podbity dźwięk w pewnych zakresach częstotliwości. Muszę jeszcze wspomnieć o najważniejszym atucie tego urządzenia, otóż KMC 3 uosabia wszelkie charakterystyczne cechy brzmienia Klipscha, które jest zwinne i dynamiczne. Narastanie i wygaszanie dźwięków, zarówno w skali mikro, jak i makro jest imponujące. Znakomicie sprawdza się w takich gatunkach muzycznych, jak: rock, pop, dance i nie musimy się obawiać o utratę kontroli czy rytmu. Jeśli więc poszukujecie nietypowo – bo gwarantującego znakomite brzmienie – przenośnego urządzenie do odtwarzania Waszej ulubionej muzyki, a do tego kompatybilnego z odtwarzaczem CD, MP3 i wszystkimi innymi źródłami bazującymi na technologii Bluetooth, to z pewnością warto zainteresować się modelem KMC3.

 

kino domowe hi-fi