Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Klipsch Icon KF-28 „Najlepszy Zakup” w HiFi Choice 12/2013 27-12-2013

W grudniowym numerze miesięcznika „Hi-Fi Choice” znajduje się test kolumn podłogowych Klipsch Icon KF-28. Dzięki niespotykanej dynamice i szybkości, potężnemu i dobrze kontrolowanemu basowi, obficie reprodukowanej przestrzeni i łatwemu wysterowaniu, kolumny zdobyły wyróżnienie „Najlepszy Zakup”.    



„Hektary przestrzeni

 


Tubowe głośniki Tractrix Horn sprawiają, że Icon KF-28 brzmią obszerniej niż typowe kolumny z tradycyjnymi kopułkami wysokotonowymi. Dzieje się tak dlatego, że zastosowana tubka nie tylko zwiększa efektywność aluminiowej kopułki, ale też w znacznym stopniu przyczynia się do propagacji fal dźwiękowych w szerszym niż zazwyczaj kącie – rozpraszany dźwięk sprawia wrażenie, jakby jego objętość wzrosła, więc poszczególne źródła pozorne także mają większe rozmiary. Poza tym odnosimy wrażenie, że jest między nimi więcej miejsca, a więc i „oddechu” w muzyce. Za każdym razem kiedy mam do czynienia z tymi amerykańskimi zespołami głośnikowymi, robią one na mnie duże wrażenie umiejętnością budowania niezwykle obszernej sceny dźwiękowej. W mojej ocenie są to jedne z najlepszych kolumn pod tym względem, naturalnie w porównywalnym zakresie cenowym. Jeśli mierzymy w wyższa półkę, to znakomicie w tym aspekcie wypadają produkty amerykańskiej firmy Thiel, niestety są znacznie droższe od testowanych Icon KF-28.


Odsłuchy rozpocząłem od płyt z muzyką elektroniczną, jak „The Songs Of Distant Earth” czy też „Voyager” Mike’a Oldfielda. Poszczególne dźwięki były budowane jak przez lupę powiększającą, zwłaszcza te w zakresie wysokich tonów otrzymywały rozmiary, z jakimi zwykle nie mamy do czynienia w przypadku kolumn wyposażonych w klasyczne kopułki wysokotonowe. Ponadto widać, a właściwie słychać pewien progres pod względem budowanej sceny dźwiękowej. Model KF-28 w porównaniu z testowanym jeszcze nie tak dawno modelem KF-26 tego producenta wydaje się również brzmieć obszerniej w zakresie średnich tonów, co naturalnie tłumaczą bardziej efektywne stożki o większej powierzchni czynnej membrany. Różnica w cenie między KF-26 a KF-28 jest stosunkowo niewielka, więc jeśli zależy Wam na jeszcze większym kalibrze brzmienia oraz nagłośnieniu dużych pokoi, to właśnie K-28 sprawdzą się pod tym względem dużo lepiej. Te amerykańskie zespoły głośnikowe są bardzo łatwe do napędzania i z tego względu potrafią grać głośniej bez konieczności dostarczania im większych dawek prądu ze wzmacniacza. W efekcie podczas odsłuchu nawet przy dosyć wysokich poziomach głośności otrzymujemy czyste brzmienie z niższymi zniekształceniami, bo wzmacniacz nie musi pracować na maksimum swoich możliwości.


Żar w muzyce


Kolumny marki Klipsch mają swój niepowtarzalny styl brzmienia, którego właściwie nie można pomylić z żadnym innym….


…Jedno jest pewne, każdemu z tych producentów udało się w znacznym stopniu wyeliminować krzykliwość charakterystyczną dla tub, co znacznie przyczyniło się do wzrostu zainteresowania się kolumnami z głośnikami tego typu. Już wiele lat temu byłem mile zaskoczony, kiedy to miałem okazję odsłuchać kilka modeli marki Klipsch ze średniego przedziału cenowego i ku mojemu zaskoczeniu nie było mowy o świdrujących uszy, ostrych jak żyletka wysokich tonach. Naturalnie w zestawieniu z delikatnymi jedwabnymi klasycznymi kopułkami, amerykańskie tuby nadal będą jawić się jako bardziej energicznie i nieco agresywniej brzmiące głośniki, ale skrajności jakie między tymi obydwoma typami głośników występowały kiedyś, obecnie w zasadzie nie istnieją. KF-28 nadają się do słuchania praktycznie każdego rodzaju muzyki i niezależnie od tego, czy za ich pośrednictwem słuchałem Freddy’ego Cole’a, czy tez Diany Krall, nie wspominając już o dużych składach symfonicznych i jazzowych, zawsze do moich uszu docierał żywy, energiczny i bezpośredni dźwięk. Wysokie tony miał odpowiedni ciężar i nie były tak zwiewne, jak z delikatniejszych klasycznych kopułek, a to z pewnością bardzo spodoba się fanom mocnego rockowego łojenia. Świetnie tez brzmiały talerze perkusyjne. Poza tym KF-28 sprawiają, że nawet z pozoru spokojna muzyka, do jakiej na pewno można zaliczyć twórczość Allan Taylora z albumu „Hotels And Dreamers”, wydaje się trzymywać drugie życie – gitara akustyczna zaczyna brzmieć z większą werwą, a każde pociągnięcie za strunę wydaje się silniejsze. Do tego dochodzą jeszcze niemal perfekcyjnie kontrolowane niskie tony, o zróżnicowaniu o jakie mógłbym posądzać znacznie droższe kolumny. KF-28, tak jak pozostałe kolumny z oferty amerykańskiego producenta, są typowymi wysokoefektywnymi konstrukcjami, więc pod wieloma względami usatysfakcjonują nie tylko miłośników emocji w brzmieniu, ale przede wszystkim osoby poszukujące bardzo sprawnych kolumn za stosunkowo niewielkie pieniądze. Jeśli więc swoją uwagę kierujecie w stronę łatwych do napędzania zespołów głośnikowych, a do tego dysponujecie sporym pokojem i niezbyt wydajnym wzmacniaczem lampowym czy tranzystorowym, to Klipsch Icon model KF-28 może okazać się swego rodzaju panaceum na te wszystkie wcześniej wymienione problemy.”


 

kino domowe hi-fi