Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Klipsch ICON KF-26 „Najlepszy Zakup” w Hi-Fi Choice 09/2013 17-09-2013

W dziewiątym numerze miesięcznika „Hi-Fi Choice” znalazł się bardzo dobry test głośników Klipsch ICON KF-26. Dzięki wysokiej efektywności, niezwykłej łatwości w wysterowaniu, imponującej dynamice i basowi oraz rozłożystej przestrzeni, najnowszy produkt Klipsch’a zdobył wyróżnienie „Najlepszy Zakup”
 



„Eksplozja mocy

Model Klipsch KF-26 został stworzony do głośnego ekspresyjnego grania. To, że kolumny te należą do budżetowej półki cenowej, wcale nie oznacza mniejszych zdolności do kreowania przestrzeni, dynamiki w skali makro czy wreszcie basu w porównaniu z tym, co oferują znacznie droższe zespoły głośnikowe. Klipsch potrafi zaskoczyć szybką reakcja na zmieniający się rytm, o czym mogłem przekonać się podczas odtwarzania znakomitej płyty „Insides” Jona Hopkinsa z 2009 roku. Można powiedzieć, że te kolumny lubią dodać do muzyki jeszcze coś od siebie taki charakterystyczny rys i żar, z jakim zwykle mamy do czynienia w przypadku konstrukcji wysokoefektywnych. Tubowy głośnik wysokotonowy ma niepowtarzalną charakterystykę brzmienia, ale mylił się będzie ten, kto podejrzewa, że aluminiowa kopułka wspomagana tubką Tractrix Horn będzie się darła w niebogłosy, jak to ma miejsce w przypadku podobnych, zwłaszcza tanich konstrukcji. Wysokie tony przekazywane były z kulturą i nie odstawały od ogólnej koncepcji brzmienia prezentowanej przez KF-26. Głośniki pod względem barwy są dosyć dobrze zestawione, choć nie na takim poziomie, jak w droższych konstrukcjach, jednak efekt jest satysfakcjonujący. Pozwalają więc czerpać dużą przyjemność ze słuchania muzyki. Należy jednak pamiętać, że Klipsch KF-26 to konstrukcje budżetowe więc nasze wymagania w stosunku do nich nie powinny być nazbyt wygórowane. Naturalnie dzięki swojej wysokiej efektywności, przekładającej się na imponującą dynamikę i bas, Klipsch daje sporo frajdy podczas odtwarzania muzyki klasycznej i dużych składów symfonicznych, a nawet organów kościelnych – nieskrępowana potęga brzmienia i jego masa robią ogromne wrażenie. Do tego stopnia, że pewne drobne niedostatki w zakresie równowagi tonalnej czy barwy odsuwają się na dalszy plan. Sporą zaletą testowanych kolumn jest fakt, że potrafią one znakomicie zróżnicować dźwięk pod kątem dynamiki w skali mikro, kiedy muzyki słuchamy naprawdę cicho – w większości przypadków kolumny nie są w stanie dostarczyć wielu informacji na temat kontrastu pojawiających się w nagraniach przeróżnych dźwięków, a muzyka wydaje się pozbawiona energii, jednak Klipscha to nie dotyczy.
 

Dla napaleńców

Klipsch ma jeszcze jedną ważną zaletę, a mianowicie chroni końcówki mocy przed przeciążeniem. Jest to szczególnie ważne, kiedy przyjdzie Wam ochota na zrobienie całonocnej imprezy przy wysokich poziomach natężenia dźwięku. Z racji tego, że kolumny KF-26 zadowolą się niewielką ilością watów, aby zagrać naprawdę głośno, nie będą one aż tak obciążać wzmacniacza jak inne, mniej efektywne zespoły głośnikowe. W efekcie ryzyko przegrzania końcówek mocy spada do minimum i nie grozi uszkodzenie wzmacniacza. Zwykle jeśli wzmacniacz często jest katowany pracą przy wysokich poziomach głośności w połączeniu z niezbyt efektywnymi kolumnami, to w wyniku nawet niewielkich niedoborów właściwego chłodzenia może dochodzić do stopniowego „wysychania” kondensatorów w układzie zasilającym na skutek wysokiej temperatury wewnątrz urządzenia – kiedy dojdzie już do ekstremalnej sytuacji, wtedy żadne układy zabezpieczające nie pomogą i wzmacniacz pójdzie z dymem. Tak więc jak zależy Wam na dużych i tanich podłogowych kolumnach, prezentujących efektowne i potężne brzmienie przy niskim obciążeniu wzmacniacza, zdolnych wypełnić dźwiękiem duże powierzchnie, to KF-26 mogą okazać się idealnym wyborem na długie lata !          


      
                                 

kino domowe hi-fi