Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Klipsch Gallery i RPW-10 „Najlepszy Zakup” w Hi-Fi Choice 9/2012 24-09-2012

W dziewiątym tegorocznym numerze polskiej edycji Hi-Fi Choice znalazł się test zestawu głośnikowego do kina domowego firmy Klipsch z linii Gallery składający się z trzech modeli G-16, dwóch modeli G-12 i aktywnego subwoofera model RPW-10. Urządzenia zostały bardzo przychylnie ocenione za: nowoczesny, elegancki DESIGN, łatwy montaż, swobodne, dynamiczne i przestrzenne brzmienie; dobrze kontrolowany bas. Zalety wizualne i brzmieniowe pozwoliły przyznać zestawowi Klipsch’a wyróżnienie „Najlepszy Zakup”.
 


 

„Małe kolumny, duży dźwięk

Klipsch Gallery świetnie radzą sobie z odwzorowaniem przestrzeni, budując dużo większe źródła pozorne, niż można by się tego po nich spodziewać. Te małe głośniki zaskakująco dobrze radzą sobie pod tym względem, a niewielkie obudowy z łatwością znikają w pomieszczeniu – podczas odsłuchu zamiast na wyglądzie kolumn, bez wysiłku, mogłem się skupić na budowanej przez nie panoramie wielokanałowej. Ze względu na to, że w każdej z kolumn zastosowano dokładnie te same przetworniki, brzmienie cechowało się nie tylko homogenicznym rysunkiem przestrzennym, ale też barwą o jednolitej plastyce i temperaturze. Gallery lubią grać ofensywnie i dynamicznie, co zresztą wcale mnie nie dziwi, biorąc pod uwagę dotychczasowe dokonania producenta tych zespołów głośnikowych. Zakres wysokich tonów w początkowej fazie odsłuchów wydawał mi się nieco rozjaśniony i agresywny, ale fakt ten stopniowo zanikał wraz z coraz większą ilością godzin, jakie przepracowały kolumny – po okresie wygrzewania integracja zakresu wysokich tonów z średnimi wyraźnie się poprawiła, a brzmienie stało się bardziej kulturalne. Choć muszę przyznać, że przy kolumnach marki Klipsch Gallery trudno by było uciąć sobie drzemkę, bo ich motoryka oraz dźwięk o wysokich kontrastach dynamicznych zwyczajnie by na to nie pozwoliły, nawet podczas odsłuchu przy niezbyt wysokich poziomach głośności. Tak jak wspomniałem, bardzo ważną kwestią jest prawidłowo dobrany punkt podziału częstotliwości między aktywna jednostką niskotonową a satelitami. Jeśli jednak wszystkie kolumny są dobrze zgrane, to mogą zaoferować bardzo przyjemny bas, bez słyszalnych dziur w paśmie częstotliwości. Aktywny subwoofer RPW-10 nie miał najmniejszych problemów z przekazaniem głębi basu i subsonicznych pomruków podczas odtwarzania sekcji orkiestry towarzyszącej Jarre’owi podczas pamiętnego koncertu w Chinach. Również w średnich i wyższych zakresach basu brzmienie charakteryzowało się odpowiednim wypełnieniem i nie cierpiało na brak dociążenia. Naturalnie, jeśli wziąć pod uwagę dużo większe skrzynie innych kolumn, bas w przypadku tego typu muzyki kształtowany byłby z jeszcze większą potęgą, jednak moim zdaniem, jak na niewielkie gabaryty kolumn Gallery, wrażeń było co nie miara. W bezpośrednim porównaniu z innym designerskim zestawem kolumn – Harman/Kardon HKTS 60BQ – Klipsch wydaje się bardziej żywiołowy; z kolei ten drugi potrafi kulturalniej odtworzyć dźwięk i jest nieco lepiej zrównoważony tonalnie. Klipsch ma jednak tę przewagę, że przednie oraz tylne kolumny mają znacznie wyższą skuteczność, co bezpośrednio przekłada się na bardziej efektywną współpracę na linii wzmacniacz – kolumny. Z kolei Harman/Kardon, mimo niższej dynamiki i mniej zadziornej prezentacji, potrafi z muzyki oraz filmów wyłowić więcej detali, ale, co ciekawe nie w zakresie wysokich tonów, a właśnie średnicy.

 

Podsumowanie

Producent Klipsch Gallery zdecydowanie postawił na design, ale zadbał też o zapewnienie możliwie najwyższej jakości dźwięku, co ze względu na niewielką grubość tych kolumn było zadaniem niezwykle trudnym. Muszę jednak przyznać, że inżynierom Klipscha udało się tego dokonać, czego nie można powiedzieć, o wielu konkurencyjnych głośnikach tego typu, których wielkim atutem był design, ale dźwięk pozostawiał wiele do życzenia. To właśnie dzięki takim nieudanym próbom bardzo wiele osób zraziło się do podobnych konstrukcji. Klipsch modelem Gallery udowodnił, że może być inaczej, a kolumny do kina domowego mogą być zarówno ładne, jak i zapewnić dźwięk wysokiej jakości, niewiele ustępujący klasycznym kolumnom o dużych gabarytach. Doskonale sprawdzą się w mniejszych pomieszczeniach, czyli o powierzchni nie przekraczającej dwudziestu metrów kwadratowych. Bez problemów poradzą sobie z wypełnieniem dźwiękiem pomieszczenia, bez uszczerbku w dynamice czy basie. Ich świeży i dopracowany w detalach design sprawia, że jest to atrakcyjna propozycja dla każdego, kto za niewygórowana cenę chce zapewnić sobie świetny pod względem wyglądu zestaw kolumn do kina domowego. A oprócz doznań estetycznych i swobody w ustawieniu głośników w salonie posiadacz tego zestawu nie będzie Musiał się wstydzić za ich dźwięk, wręcz przeciwnie – zapewne chętnie pochwali się nim przy każdej nadarzającej się okazji.”
 
 


 

kino domowe hi-fi