Pracujemy od poniedziałku do czwartku
w godz: 9:00 - 17:30, w piątek w godz: 8:30-17:00

Koszyk: 0,00 PLN
0 przedmiotów
pokaż koszyk

Esoteric odtwarzacz CD/SACD K-07 „Wybór Redakcji” w Hi-Fi Choice 3/2015 24-03-2015

W trzecim tegorocznym numerze Hi-Fi Choice znajduje się bardzo przychylny test Odtwarzacza CD/CAD Esoteric model K-07. Urządzenie – za idealną równowagę tonalną i nieskrępowaną, nieograniczoną dynamikę, a także za to że wytwarza brzmienie plastyczne i barwne i to na najwyższym poziomie – otrzymało wyróżnienie „ WYBÓR REDAKCJI”.     


„Ulotne chwile


Esoteric został stworzony z myślą o najbardziej wymagających użytkownikach, którzy bez względu na rodzaj odtwarzanej  muzyki chcą mieć pewność, że absolutnie wszystkie informacje, jakie zostały zapisane na krążku CD, zostaną bezbłędnie odczytane. Nie chodzi tu o analityczność brzmienia czy neutralność, bo akurat te cechy muszą posiadać topowe odtwarzacze CD, a o wierność i naturalność przekazu. Żeby mówić o wysokiej wierności odtwarzacza, musi on być również neutralny, bo tylko bez ingerowania w to, co zostało zarejestrowane na płycie, będzie w stanie odtwarzać muzykę w najbliższej prawdzie postaci. Kiedy z tańszego źródła CD przeskoczymy na model K-07, to tak naprawdę docenimy go po jakimś czasie, kiedy okaże się, że brakuje tego czegoś, co pozwalało bez najmniejszego wysiłku usłyszeć w muzyce detale, barwę i naturalny styl brzmienia typowy dla danego gatunku muzycznego. A więc te elementy, do których posiadacze zestawów stereo niższej klasy po prostu nie mają dostępu. Należy jednak pamiętać, że jeśli zaopatrujecie się w wysokiej klasy odtwarzacz CD, również pozostałe komponenty wchodzące w skład stereofonicznego toru muszą mu dorównać jakością, inaczej nie wykorzystacie do końca jego zalet. Zatem nie bez znaczenia jest tutaj klasa samego wzmacniacza, ale przede wszystkim kolumn, od których tak naprawdę zależy najwięcej. Dysponując wysokiej klasy źródłem CD, jakim bez wątpienia jest Esoteric K-07, mamy dostęp do muzyki bliskiej temu, co możemy usłyszeć na żywo, bliskiej oryginałowi rejestrowanemu w studiu, a więc o brzmieniu, jakiegoś najczęściej oczekiwałby realizator mający możliwość odsłuchu materiału, nad którym wcześniej pracował w studiu. Urządzenia z górnej półki mają to do siebie, a przynajmniej ich znakomita większość, że nie rzucają od razu na kolana i nie czarują fajerwerkami, ale swoją wyższość pokazują w sposób subtelny. Nie epatują efektownym brzmieniem, a dopiero z czasem pozwalają docenić i usłyszeć więcej i jeszcze więcej, aż w końcu zaczynamy się od tego uzależniać. K-07 z pewnością należy do wąskiego grona odtwarzaczy CD, które w ostatnim czasie zrobiły na mnie największe wrażenie. Esoteric otworzył mi drzwi na nowe doznania podczas słuchania muzyki, pozwolił mi bowiem dotrzeć do takich obszarów, jakich testując mnóstwo innych urządzeń ze średniej półki cenowej, nie zdarza mi się doświadczać. Przy odsłuchu wysokiej klasy odtwarzacza CD zaczynamy przede wszystkim doceniać te najdoskonalej zrealizowane płyty, bo okazuje się, że brzmią one o niebo lepiej od tych przeciętnych. Różnice, jakie można usłyszeć między tymi słabiej i lepiej wyprodukowanymi, są tak duże, że zwykle te słabsze albumy odkładamy gdzieś na bok, najlepiej w takie miejsce, gdzie zaglądamy najrzadziej. K-07 pod względem wierności i czystości brzmienia jest nawet w swojej kategorii cenowej urządzeniem wybitnym, oferującym przy tym idealnie zbalansowany dźwięk, pozwalający docenić właśnie te najlepsze realizacje. Odsłuchując po kolei płyty CD ze swoich zbiorów, w najdalsze miejsca na półce odłożyłem wszystkie albumy lubianej wprawdzie przeze mnie kapeli U2, gdyż ich albumy są naprawdę kiepsko zrealizowane (wyjątkiem jest genialnie, zremasterowany album „Achtung Baby”). Za to na poczesnym miejscu stawiam płyty Pink Floyd, zwłaszcza „The Dark Side Of The Moon” w wersji limitowanej na SACD, ,,Libera Me” Larsa Danielssona (wydanie na SACD) czy też pierwsze solowe wydawnictwo Davida Gilmoura, na którym znalazł się genialnie brzmiący „There’s No Way Out Of Here”. To właśnie „There’s No Way Out Of Here” usłyszałem na nowo i zostałem kompletnie zaskoczony tym, jak duże pokłady informacji ma zawarte w sobie ten utwór – gitara basowa nagle tak się wykonturowała, że z początku nie wierzyłem, że tak czysto, rytmicznie może brzmieć, do tego z niewymuszonym zejściem do najniższych oktaw. Podobnie było z subtelnymi muśnięciami w talerze perkusyjne, pojawiającymi się w drugiej minucie od rozpoczęcia odtwarzania tego utworu, które po prostu swym dźwiękiem i czystością nadały nowego wymiaru temu fenomenalnemu utworowi, zdecydowanie mojemu ulubionemu z solowego repertuaru Davida Gilmoura.


Esoteric K-07 ma w sobie pewną manierę, a mianowicie gra tak, jakby naturalne dla niego było prześwietlanie całej dźwiękowej faktury, bez śladu najmniejszego fałszu. Do tego dochodzi analogowa gładkość typowa dla najlepiej zaaplikowanych przetworników cyfrowo-analogowych i towarzyszącym im analogowym obwodom przetwarzającym sygnał w taki sposób, że nic po drodze nie ginie, dzięki czemu mamy pełny wgląd w muzykę, jaką nagrywano kiedyś w studiu, a przynajmniej jej najlepsza postać, jaka dotarła do nas na oryginalnym krążku CD. Dysponując takim odtwarzaczem CD, jak Esoteric K-07, z coraz większa chęcią zacząłem sięgać po coraz to lepsze wydania, aż w końcu dotarłem do „Blow Up 2”, oryginalnego japońskiego wydania muzyki jazzowej w technologii K2, a więc genialnie wydanej płyty XRCD 24 Super Analog. To właśnie takie momenty zapadają najgłębiej w pamięci, kiedy za pośrednictwem takiego odtwarzacza, jak K-07 słuchamy tak rewelacyjnie zrealizowanych płyt. To prawdziwy balsam dla uszu. Takie instrumenty, jak kontrabas, perkusja czy gitary brzmieniem do złudzenia przypominały mi to, co zwykle mogłem usłyszeć na jazzowych koncertach, na jakich często bywałem. Najbardziej uderzająca była naturalna dynamika – w zasadzie to nie istniała ona dla mnie w kategoriach makro czy mikro i nie miałem nawet ochoty oceniać jej w kategoriach „technicznych”, gdyż słyszałem wyłącznie brzmienie poszczególnych instrumentów. Ich naturalną rytmikę i energię, jaka wydobywała się za każdym pociągnięciem czy szarpnięciem struny, czy tez od uderzeń w klawisze. K-07 nie generalizuje, a odtwarza muzykę bardzo naturalnie, wiernie i przede wszystkim jednolicie, pozwalając jej brzmieć z charakterem, jaki jest dla niej typowy, niezależnie czy to klasyka, rock, czy też jazz. Jednocześnie nie mamy wrażenia, że odtwarzacz dodaje coś od siebie, że narzuca muzyce własne tempo czy ociepla lub schładza jej emocjonalny ładunek. Wiem, że lampowe konstrukcje, takie jak wspaniały Ayon CD-3sx którego miałem okazję niedawno słyszeć (droższa wersja na specjalnych lampach NOS 6H30DR – cena poniżej 30 tys. złotych), potrafią nadać muzyce tego lampowego szlifu, jaki cenią sobie przede wszystkim fani lampowych urządzeń. Z drugiej strony nawet jeżeli mamy do czynienia z typową tranzystorową konstrukcją, jaką jest Esoteric K-07, mamy gwarancję, że odtwarzana muzyka nie będzie miała w sobie tej paskudnej cyfrowej chropowatości i nieczystości, z jaką najczęściej mamy styczność, słuchając tanich odtwarzaczy, a którą właśnie maskuje się poprzez stosowanie lampowych buforów na wyjściu sygnału z niezbyt doskonałych obwodów półprzewodnikowych. K-07 imponuje rozmachem, z jakim odtwarza dźwięk, dynamiką i swobodą. Barwa podana jest tak, jak powinna, czyli z naturalnością typową dla konkretnych instrumentów. Jest fenomenalna plastyka, gładkość i muzykalność! Aż trudno uwierzyć, że Japończycy nie wetknęli do środka ani jednej żarzącej się bańki.

PODSUMOWANIE

Biorąc pod uwagę fakt, że Esoteric K-07 nie  jest najwyżej pozycjonowanym modelem wśród odtwarzaczy tego japońskiego producenta, najbardziej zaskakuje fakt, jak fenomenalna jakość dźwięku oferuje – co zatem oferują bardziej zaawansowane konstrukcje?!

Esoteric K-07 niezbicie dowodzi, że mimo pojawienia się różnorakich cyfrowych źródeł klasyczne CD wciąż ma się dobrze. Wysoka jakość tego modelu (jak i innych tego producenta) nie powinna nikogo dziwić, gdyż Esoteric ma ogromne doświadczenie w budowie najbardziej zaawansowanych konstrukcji wśród cyfrowych źródeł, stosuje także wiele własnych rozwiązań technicznych, które sprawdziły się w poprzednich modelach. Ponadto dość wysoka cena gwarantuje, że nie oszczędzano na podzespołach, a wybrano wszystko co najlepsze dostępne na rynku. Nie ma tu miejsca na zabawy w konstruktorskie sztuczki mające na celu zamaskowanie pewnych niedostatków toru cyfrowo-analogowego, jak ma to miejsce w urządzeniach z niższych półek cenowych. Jeśli więc jesteście w posiadaniu wysokiej klasy toru stereo i poszukujecie neutralnie i wiernie brzmiącego odtwarzacza CD, do tego dysponującego kompletem wejść cyfrowych, dzięki którym, można wykorzystać znajdujące się na jego pokładzie znakomite przetworniki, to warto bliżej przyjrzeć się ofercie marki Esoteric. Ich odtwarzacze, choć nie tylko, to świetna solidna robota, co przekłada się na imponujące brzmienie.


Arkadiusz Ogrodnik
                      
Źródło: Hi-Fi-Choice
 

kino domowe hi-fi